Sport.pl

Kimi Raikkonen i Sebastien Loeb na rybach

Porzućcie jednak nadzieję na desperackie zdjęcia zza krzaka i panów niczego nie świadomych relaksujących się w samych szortach i z wędką. Przygotujcie za to na śmiertelną dawkę uśmiechów tego pierwszego.

 

 

Bo cały performens to wysoce zorganizowana akcja PR-owa z okazji tradycyjnego dnia dla mediów przed Rajdem Finlandii. Z tej okazji dziennikarzy i członków ekipy Citroen zaproszono nad bliżej niezidentyfikowany stawik tudzież rzeczkę, wręczono wędki i nakazano łowić. Jak zauważycie, Kimi do wędki nie zbliżył na odległość bliższą niż 10 metrów, zaczął rozmawiać przez telefon, po czym przyjął postawę i ogólny język ciała ''sami sobie łówcie''. A  następnie ochoczo ustawił się w kolejce do jedzenia.

 

 

 

 

Obecność nieodzownej czapy, kosmicznych okularów przeciwsłonecznych i japonek (!) na nogach zrekompensował przynajmniej niespotykaną chyba wcześniej liczbą uśmiechów na sekundę filmiku. Tyle radości. Czyżby rodzinna Finlandia tak na niego działała?

 

 

A jeszcze więcej śmiejącego się po pachy Raikkonena w wydaniu biesiadno- sielankowym zobaczycie tutaj:

 

 

 

Co im tam do picia dali?

 

ruby blue

Więcej o: