Sport.pl

Największe antyciacho mundialu wybrane!

Uwaga: precedens. Zażarta walka o zwycięstwo trwała niemalże do ostatniej chwili, a ostateczny zwycięzca okazał się nawet nieco zaskakujący.

 

 

Już od początku rywalizacji na czoło stawki wysunęła się trójka konkurentów. Dwoje bardzo opalonych i mających problemy z (nad)używaniem kosmetyków do makijażu tudzież pedicure. Obydwoje posiadający liczne wpadki modowe na koncie i szokujący przed kamerami na tym mundialu co najmniej raz. Trzeci szokujący na boisku, tam też zaliczający wpadki natury decyzyjno- okulistycznej. Wszystko jasne, prawda?


A zatem, od miejsca trzeciego zaczynając. A na nim z 21% poparciem, król wszelkiego rodzaju zestawień z antyciacho w nazwie, mocny w gębie i p , ekhm, płodzeniu, a słaby jak nigdy na boisku, Cristiano Ronaldo!

 

 




Yeap.  A nad głową Crisa ostra walka łeb w Webb. Ten drugi z kolegami, w szczególności z kolegą z meczu Anglia - Niemcy, zgarnęli ostatecznie drugie miejsce i 24% Waszych głosów. Przypomnijmy sobie, dlaczego słusznie.

 

 

To już chyba wszystko jasne. Pocałunek na wizji przechylił najwyraźniej szalę goryczy i powiózł windą do Ciachowego piekła, nie kogo innego jak naszą ulubioną Sarę Carbonero. Pozwólcie, że nie będziemy przypominać wiecie-czego. W zamian publikujemy najbardziej niekorzystne zdjęcie Sary jakie udało nam się znaleźć. A cholera było ciężko.

 

 

No co?

 

ruby blue

Więcej o: