Sport.pl

Sergio Ramos i Leo Messi z UNICEFEM!

Pomagają dzieciom i paradują w błękitach. I wszystkim to wychodzi na dobre.

 

 

Leo Messi, zapewne zakończywszy już igraszki z ukochana na gorących, egzotycznych plażach, udal się do stolicy Haiti, Port-au-Prince, by tam, jako Honorowy Ambasador UNICEFU, wspomagać organizację i swa twarzą nagłaśniać jej akcje, a także skladac podpisy, między innymi, na dekoltach (!). Jak sam mówił, zaskoczyły go usmiechy na twarzach ludzi, którzy przeciez przeszli tak wiele, a nadal tak entuzjastycznie reagowali na jego osobę. A czego innego on się spodziewał, heloł, będąc Lionelem Messim?

 

 

No ale trezba przyznac, że w niebieskim i włosach ściętych Messi wyglądał bardzo twarzowo. Zazdrościmy dzieciom, na których policzkach geniusz z Argentyny składał te przyjacielskie pocałunki. Może przeszły na nie jakies pierwiastki talentu...

 


W kolorach UNICEFU wystąpił także ostatnio Sergio Ramos, który - jakże szlachetnie! -  skrócił swoje wakacje i udał sie do Senegalu, by tam spotkac się z miejscową młodzieżą i opowiadac im o wartościach, z jakimi związane jest zawodowe uprawianie sportu. Sergio rozegrał także mecz z lokalnymi dzieciakami, na pewno stajac się dla nich źródłem olbrzymiej radości.

 

 

 

Prz okazji, świeżo upieczony mistrz świata wypowiedział się na temat swojejgo ewentualnego przejścia do Barcelony:

 

- Wydaję mi się bardziej prawdopodobne, że logo Unicefu pojawi się na koszulkach Realu niż ja w koszulce Barcy.

 

To chyba byłoby na tyle w tym kontrowersyjnym temacie.

 

Dziekujemy, oczywiście, za wspaniałe tłumaczenie Albaricoque, za linka do Messiego wyrazy (wdzięczności, a jakże) natomiast należą się Nati. Niech Wam niebiosa ześla dużo ciach w nagrode!

Więcej o: