Sport.pl

Jeszcze więcej formułowych chłopców z gitarą

Sebastian Vettel zawstydził Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona.

 

 

Ledwie wczoraj donosiłyśmy o muzycznych talentach kierowcy Red Bulla, a już mamy kolejną porcję chwytających za instrument formułowców. Konkretnie - chwyta Lewis Hamilton, a na wokalu wtóruje mu Jenson Button. A wszystko to, tak jak w przypadku Vettela, przy okazji imprez towarzyszących ostatniemu Grand Prix na torze Silverstone.

 

 

Jenson jak zwykle błysnął humorem pytając Lewisa czy wykona coś z repertuaru Pussycat Dolls. Hamilton uśmiechnął się tylko na tajemniczo i zaczął wygrywać piosenką grupy Oasis. I to jak! Jesteśmy pod dużym wrażeniem i zaskoczeniem. Niestety do śpiewania bardzo ochoczo zapalił się zagłuszający wszystkich gospodarz programu, więc ciężko odnieść nam się do możliwości wokalnych Jensona. Ale oczywiście na popisowe woo - hoo! miejsca nie zabrakło.

 

To my jeszcze poprosimy Jaime Alquersuari'ego na wiolonczeli.

 

ruby blue

Więcej o: