Sport.pl

Ciacha na spalonym - odcinek ostateczny

Innymi słowy: wybieramy największe antyciacho mundialu.

Na początek uwaga porządkująca. Ofiarami rubryki w trakcie mundialu padali panowie (a czasem panie, tudzież jedna pani), którzy nabroili na płaszczyznach tak przeróżnych, że trudno byłoby zestawić ich w jednym szeregu i wybrać tego brojącego najbardziej. Dlatego pod Wasz osąd poddajemy wyselekcjonowaną dziesiątkę ciach najbardziej rozczarowujących tudzież popełniających inne, raczej boiskowe, epickie faile.

 

1.Cristiano Ronaldo

 

Przed mundialem apelował do sędziów  o specjalną ochronę dla gwiazd. Sędziowie przejęli się tak, że kiedy Cris rzeczywiście był faulowany, ci nawet nie zerknęli w jego stronę a istnienie gwizdka wypierali ze świadomości. Ronaldo na tym mundialu po prostu nie szło, a swoje frustracje wyładował splunięciem w kamerę, sprawieniem syna i kontrowersyjnego pedicure.

 

2.Wayne Rooney

 

To i tak lepiej niż sikający w miejscach publicznych ''Runi'', który na mundialu niczym innym poza gładką klatą nie błysnął.

 

3. Fernando Torres

 

Tak, to się dzieje naprawdę. Jak już pewnie zauważyłyście, jest w redakcji frakcja nie-aż-tak-do- Hiszpanów-entuzjastycznie-nastawiona, która na przekór piegom i pośladkom, których boskości absolutnie nie ma zamiaru podważać, wznosi się na wyżyny obiektywizmu, które być może myli ze skutkami niestosowania się zaleceń nie opuszczania klimatyzowanych budunków między jedenastą a piętnastą. I stwierdza, że prawdzie w oczy trzeba spojrzeć i przyznać, że Torresik to jedno z większych rozczarowań tego mundialu, nawet wziąwszy pod uwagę łagodzącą okoliczność kontuzji. Bo niestety drugim po pośladkach zagraniu Fernando, które z tego mundialu zapamiętamy najbardziej jest przepaskudnej urody nurek z meczu Chile.

 



 

 

Który doczekał się swojego drugiego internetowego życia.

 



 


4. Daniele de Rossi (i cała reprezentacja Włoch)

 

Niemal równie efektownym nurkiem podpadł de Rossi, który do zasług na rzecz antyciachostwa dodał jeszcze drwalską brodę. I członkostwo w reprezentacji, którą swoją postawą na mundialu zasługuje na solidnego dissa.

 

5. Thierry Henry (i cała Reprezentacja Francji)

 

Na co, w takim razie, zasłużyć może reprezentacja Francji, która na całym turnieju rozegrała dobrych jakieś 15 sekund czyli tyle mniej więcej ile trwało majestatyczne zejście Yoanna Gourcuffa po (nie zasłużonej) czerwonej kartce. Henry'ego wyławiały z gąszczu żenady za głośne lamenty o odgwizdanie karnego za zagranie ręką w polu karnym przez przeciwnika. Autorytet w akcji.

 

6. Felipe Melo

 

Jakkolwiek byśmy mu nie współczuły, wytknąć, co jest do wytknięcia nam trzeba. Melo mógł być bohaterem Brazylii, gdy po jego pięknej asyście padła pierwsza bramka w meczu przeciwko Holendrom. Los bywa jednak przewrotny i okrutny, a piłkarze strzelają samobóje i łapią idiotyczne czerwone kartki.

 

7. Robert Green

 

Albo wpuszczają farfocle, które będą śnić się po nocach im, ich żonom i trzem przyszłym generacjom Greenów.




 

 

8. Diego Maradona

 

Czyli jak zniszczyć swoją legendę, legendę swojej ręki i prowadzonej aktualnie reprezentacji w jeden mundial.

 

9. Sędziowie

 

Arbitrzy jako podmiot zbiorowy radzili sobie na tym mundialu różnie. Niestety wpadek z niesłusznie albo wcale nie odgwizdanymi spalonymi, faulami, karnymi, kartkami i tak dalej było zdecydowanie za dużo. I czy komukolwiek trzeba w ogóle przypominać największe kuriozum mistrzostw, nieuznaną bramkę Franka Lamparda? No właśnie.



 

 

10. Sara Carbonero

 

Jako stałej bywalczyni rubryki nie mogło jej tu zabraknąć, mimo, że, no cóż, trochę odstaje od towarzystwa. Wybranka serca Ikera irytowała przesiadywaniem za bramką, brzydkim obuwiem i makijażem. Faktem bycia wybranką Ikera przede wszystkim. Ale całus przed kamerami był uroczy. Jakby.

Na największym spalonym Mundialu znalazł się...
Więcej o: