Sport.pl

Ranking: 9 największych ciach łyżwiarstwa figurowego

A właściwie dwa rankingi. Dlaczego? O tym poniżej.

 

 


Bo gdyby ranking ten odpowiadać miał jedynie gustowi niżej podpisanej redaktorki wyglądałby tak:

 

 

 

 

Miejsce pierwsze i jedyne: Jedyny, niepowtarzalny, fantastyczny, przepiękny i bezkonkurencyjny Jewgienij Wiktorowicz Pluszczenko....

 

 

 

 

 

 

 

 

... w którym redaktorka kocha się już od czasów swego błogiego dzieciństwa, czyli gdzieś tak od początków naszego stulecia. Jest to uczucie równie płomienne i trwałe, co niewytłumaczalne i nieuzasadnione kryteriami obiektywnymi. Redaktorka po prostu kocha Pluszczenkę, kocha do obłędu, koniec i kropka - dość prywaty.

 

 

 

Teraz pora na ranking obiektywny, obliczony na gusta tyleż szersze, co bardziej różnorodne i wyrafinowane. Ranking oceniający urodę łżwiarzy, ich styl i umiejętności. Z okazji trwających Igrzysk Zimowych i niedawno rozgrywanych finałów solistów właśnie. Zapraszamy.

 

 

 

9. Jeffrey Buttle

 

 

 


 

 

 

 

Ma w sobie coś takiego, że wciąż nie możemy się zdecydować - jest li on ciachem czy nie? Chłopięcy urok, potargana blond czupryna, śnieżnobiały uśmiech... Ale właśnie ten uśmiech jakiś zbyt biały i zbyt szeroki, urok zbyt chłopięcy, czupryna niby niesforna, a dopieszczona co do włoska... Ale na dziewiąte miejsce się łapie.

 

 

 

8. Robin Szolkowy

 

 

 

 

 

 

Po pierwsze dlatego, że jest Niemcem, a Ciacha lubią Niemców, po drugie dlatego, iż wygląda bardziej jak piłkarz, niż jak łyżwiarz, po trzecie dlatego iż ma pociągająco rozbudowane mięśnie w górnych partiach ciała i zniewalający uśmiech. Jeździ w parze z ponętną blondynką, ale mu wybaczamy.

 

 

 

 

 

 

8. Kevin van der Perren

 

 

 


 

 

 

Złoty medalista z mistrzostw w Warszawie, a poza tym kawał ciacha o "nie łyżwiarskiej" urodzie - nieco surowej, bardzo męskiej i niezwykle pociągającej. Nie uważacie?

 

 

 

6. Daisuke Takahashi

 

 

 


 

 

 

Świeżo upieczony brązowy medalista z Vancouver, lubiany przez nas nie tylko za wyraziste, azjatyckie rysy i piękną sylwetkę, ale i za niebanalne pomysły na programy. Takie jak ten:

 

 

 

 



5. Ewgienij Pluszczenko

 

 

 


 

 

 

No co, zupełnie obiektywnie - ma przecież niezaprzeczalny urok, prawda? Seksbombę już wszystkie znacie, ale czy pamiętacie to?

 

 

 

 

 

 

 

4. Stephane Lambiel

 

 

 


 

 

 

Zbliżamy się do czołówki, i oto przed wami mężczyzna, który kręci najlepiej na świecie. Piruety oczywiście. Poza tym swoim wyglądem również mógłby zawrócić w głowie nie jednej... Wielki przegrany z Vancouver, ale w ogóle jesteśmy jakoś obrażone na wyniki konkurencji solistów. Zupełnie obiektywnie.

 

 

3. Thomas Verner

 

 

 


 

 


Pod względem estetycznym - niezaprzeczalne ciacho spod znaku "och, jestem takim niegrzecznym chłopcem..." A pod względem sportowym... ach, ten numer z kapeluszem. Albo z rękawiczkami...

 

 

 

 

 

 

2. Gwendal Peizerat

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

Miało nie być więcej prywaty, ale redaktorka nie mogła się powstrzymać przed umieszczeniem w zestawieniu jednego, emerytowanego łyżwiarza, który rozpalał jej zmysły jeszcze przed pojawieniem się Pluszczenki. Jeździł w tanecznej parze z Mariną Anissiną i wywoływał spazmy... Och, jak bardzo chciałybyśmy się zamienić miejscami z tą rudowłosą panią...

 

 

 



1. Brian Joubert

 

 

 


 

 


Największy przegrany z Vancouver i jednocześnie największe ciacho naszego rankingu. Uroczy, delikatny, z  uśmiechem, który - jak to było w pewnej reklamie "urzeka i zniewala"...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ach, byłybyśmy zapomniały. I to zdjęcie...

 

 

 


 

 

 

 

I na koniec - aneks w postaci Evana Lysacka, złotego medalisty Igrzysk w Vancouver. Nie znalazł się w naszym zestawieniu nie tylko dlatego, iż miał czelność wygrać z Pluszczenką swoim - obiektywnie (obiektywizm boli) - bardzo dobrym programem, ale przede wszystkim dlatego, iż doprowadził się do takiego stanu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Roczny zapas żelu Cristiano Ronaldo na głowie, i pomarańczowa opalenizna, która - wierzcie nam - bolała obserwatorów, dały razem efekt, ajkby Evana właśnie wyjęto z planu 6789. odcinka "Mody na sukces". A przecież tak ciachowo się zapowiadał:

 

 

 

 

 

 

rybka

 

 

 

 

Więcej o: