Sport.pl

ZWIĄZKOWE perypetie w świecie sportu - update

Skomplikowany jest świat relacji międzyludzkich, szczególnie, jeśli jest się w jakikolwiek sposób - przez krew, przez talent, przez faceta - związaną ze sportem. Oto najświeższe doniesienia z zawirowań właśnie w tej dziedzinie.

 

 

***Saga Cheryl Cole kontra Ashley trwa! Niecałe dwa lata minęły, odkąd ostatni raz ubolewałyśmy nad losem biednej, zdradzanej gwiazdy, a już wypłynęły nowe dowody na to, że Ashley wykręcił jej kolejny numer. Jego nagie zdjęcia, które przecież robił ''dla śmiechu'', dziwnym trafem trafiły do rąk modelki erotycznej; piłkarz Chelsea tłumaczył się, że to błąd, pomyłka, zdjęcia wysłał przecież osobnik, któremu nasze niewiniątko oddało telefon z całą zawartością! Miarka chyba jednak już się przelała, a Cheryl nareszcie znalazła siłę, by porzucić szumowinę. Obecnie przebywa w USA, gdzie podobno żali się Victorii Beckham i poszukuje dobrego adwokata rozwodowego.  Choć ona pewnie tego nie potrzebuje - wszak z jej fortuną. urodą i sławą może mieć każdego, wliczając również mężczyzn o dobrych sercach - życzymy Cheryl wszystkiego najlepszego na nowej, wolnej od zawodów drodze życia.

 

***Ptaszki ćwierkają, że Iker Casillas ma nową dziewczynę i ''że to jest ta jedyna''. Z przeprowadzonego wnikliwie śledztwa nie wynikło wprawdzie nic pewnego, niemniej sytuacja jest niepokojąca. Nie pomaga świadomość, że wybranka bramkarza realu wywodzi się z podobnych do naszych kręgów, bo same nie mamy ani jej ust, ani figury, ani nawet hiszpańskiego akcentu. Pozostaje mocno trzymać kciuki, żeby skala romansu jednak okazała się sztucznie napompowana.

 

***Wygląda na to, że Johnowi Terry zupełnie się upiekło, a jego żona Toni bardziej niż resztki honoru ceni pieniądze i prestiż posiadania statusu WAG. A może po prostu bardzo go kocha, myśli o dobrze dzieci, chce ratować małżeństwo i tak dalej. Jakkolwiek by nie było, jako że wybacza pokrzywdzona i oszukana małżonka, i nam nie pozostaje nic innego. Z nieco czystszym sumieniem obejrzymy więc ten filmik, odczuwając przy tym pewną estetyczna przyjemność. Niesmak jednak pozostał.

 

***Alex Gerrard kontynuuje związek z tymi butami. Który to już raz widzimy je na stopach tej modnisi, do której obowiązku niemal należy zmienianie stroju tak często, jak to tylko możliwe? Czyżby Stevie G zgodził się na obniżkę pensji w związku z panującym w Liverpoolu kryzysem i jego połowicy nie stać już na codzienny zakup pary najmodniejszych butów?Czy wreszcie Alex naprawdę się one podobają? Tyle pytań i żadnych odpowiedzi.

 

***Na koniec - coś może bardziej dla panów, ale tak przyjemne dla oka, że dziewczęta też z pewnością chętnie obejrzą. Oto żony i dziewczyny piłkarzy, ubrane, lecz rozebrane. Zazdrość zżera.

 


 


 


Więcej o: