Sport.pl

Egipt i Ghana w finale PNA!

A zdjęcie główne - bo nie zawsze trzeba paradować z gołą klatą ażeby okazać swoją radość, aczkolwiek mimo wszystko jest to sposób najbardziej przez nas aprobowany, tak więc nagich torsów w tym artykule również nie zabraknie. Wanna see?

Dziewczyny, to co się wyprawiało w półfinałowym meczu Agierii z Egiptem - tak, wiemy, że fraza "cóż to był za mecz" jest obecnie zarezerwowana dla naszych szczypiornistów, ale naprawde będzie bardzo trudno napisać ten artykuł bez posłużenia się nią choćby raz.

 

 

 

 

No bo zobaczcie same: po pierwsze był to mecz z megapodtekstami i emocjami rozgrzanymi do czerwoności na długo przed pierwszym gwizdkiem. Kiedy ostatnio reprezentacje te grały ze sobą skończyło się zamieszkami po tym, jak Algieria wyeliminowała Egipt z udziału w Mistrzostwach Świata. Teraz przyszła pora na srogą pomstę - 4 gole zaaplikowane Algierczykom przez potomków faraonów to jeszcze nie wszystko. Prócz tego sędzia dorzucił od siebie trzy czerwone kartki i dzieło zniszczenia zostało dokonane:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie sposób nie żałować Algierii, no ale cóż, w futbolu wygrywa ten, kto strzela bramki, a w sercach Ciach, ten kto pokazuje klaty, pora więc na obiecany festiwal egipskich torsów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

Nie tylko zresztą egipskich, bowiem pokonani też mają coś do pokazania, choć wygląda to o wiele smutniej.

 

 

 

 


 

 

 


W drugim półfinale było już o wiele spokojniej. Wygrała Ghana, pokonując z umiarem i powściągliwością Nigerię 1:0.

 

 

 

 


 

 

 

 

Za to afrykańscy kibice prezentowali się jak zwykle spektakularnie:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielki finał już w niedzielę. Za kim jesteście?

Więcej o: