Sport.pl

Najwięksi przystojniacy na Mistrzostwach Europy w piłce ręcznej!!!

Wiadomo nie od dziś, że najfajniejsi ręczni to polscy ręczni. Aby jednak nie było zbyt przewidywalnie, dziś konkurują pomiędzy sobą tylko zagraniczni szczypiorniści. Sprawdźcie więc, co najpiękniejszego mają (lub miały) poszczególne ekipy do zaoferowania. Jest w czym wybierać - wszak to twardziele ze szczypiorniaka.

 

1. Austria

 

Gospodarze turnieju, jak na dobrze wychowane jednostki przystało, niespecjalnie starają się mieszać i przeszkadzać rywalom, było nie było, gościom. Na Mistrzostwach wyszli wprawdzie poza pierwszą rundę, ale w drugiej fazie zajęli zaledwie piąte miejsce w swojej grupie. Niespecjalnie widzimy także potencjał, jeśli wziąć pod uwagę ich ''skarby narodowe''; wśród tych bardziej reprezentacyjnych, wpadł nam w oko Bernd Friede. Chyba może się podobać?

 

 

2. Chorwacja

 

Od pamiętnych zeszłorocznych półfinałów, a potem finałów Mistrzostw Świata, mamy do Chorwatów całkiem spory uraz. Nawet ich trener powiedział zresztą na obecnej imprezie, że prowadzona przezeń ekipa to ludzie ''zazdrośni i nienawistni'', a po turnieju on sam czym prędzej zrezygnuje z prowadzenia kadry. Z niechęcią myślimy choćby o przekopywaniu się przez galerię ich fotografii. Trochę więc ze zdegustowanego lenistwa, a trochę, bo tak po prostu jest, na pozycji głównego ciacha tej ekipy umieszczamy Ivano Balicia. Ten Bohun z Bałkanów o zepsutym w sercu, mimo wszystkich przywar, ma w sobie mroczną siłę i coś, co wywołuje w nas niezdrową fascynację jego osobą. Ach...

 

 

 

3. Czechy

 

Do tych chłopaków na pewno żalu nie mamy, bo choć mocno zaleźli za skórę naszym narodowym pieszczoszkom, to przecież w końcu, po dwugodzinnej fali zawałów i zasłabnięć w Polsce, pozwolili się pokonać. Naszym nieskromnym zdaniem, podopieczni Wenty biją południowych sąsiadów na głowę również pod względem poziomu ciachowatości. Najlepszy strzelec Mistrzostw, Filip Jicha, to raczej żaden powód do estetycznych uniesień, dlatego w naszym rankingu na Czechy reprezentuje całkiem sympatycznie się prezentujący Karel Nocar. Nie da się zaprzeczyć, że przyprawia nas o uśmiech.

 

 

4. Dania

 

Swego czasu zachwycałyśmy się Bo Spellerbergiem, teraz chyba jednak nam przeszło. Może dlatego, że Bo coś nie bardzo lubi przed kamerami i aparatami się ustawiać. Siłą rzeczy, musiałyśmy więc zmodyfikować swoje poglądy i na pierwsze miejsce w duńskiej kadrze awansować kogoś innego. Padło na Michaela Knudsena. Słusznie?

 

 

5. Francja

  

Tutaj akurat sprawa była oczywista, choć przez chwilę zastanawiałyśmy się, czy nie zdradzić swojego ulubieńca na rzecz Bertranda Gille i jego pięknych włosów. Nie mamy jednak zamiaru podgryzać gałęzi, na której siedzimy i klaty, która tak często raduje swym widokiem. Laury wędrują zatem do jedynego takiego Francuza serbskiego pochodzenia, Nikoli Karabarticia.

 

 

 


 

6. Hiszpania

 

Piłka ręczna to njwyraźniej nie jest to, czym z zamiłowaniem zajmują się najpiękniejsi chłopcy z Półwyspu Iberyjskiego. W przeciwieństwie bowiem do większości dyscyplin świata, w tym sporcie przedstawiciele tej nacji raczej nie brylują. Nie jest źle, czego dowodem wybrany przez nas przystojniak, Alberto Entrerrios, niemniej do hiszpańskiej dominacji tak widocznej, między innymi, w futbolu, daleko.POzostaje nam skoncentrować się na wdziękach misiowatego Alberto.

 

 


 

7. Islandia

 

Z grona jasnowłosych, bladolicych i niebieskookich Wikingów z nazwiskami kończącymi się nieodmiennie na -sson, udało nam się wyłowić emoszczypiornistę, Arona Palmarssona. Dla wielbicielek ekstremalnych wersji skandynawskiej urody, charakteryzujących się włosami o barwie islandzkiego śniegu.

 


 

8. Norwegia

  

Przez chwilę zastanawiałyśmy się, czy w roli największego norweskiego przystojniaka obsadzić trenera, czy może jednego - z jakże licznych! - seksownych graczy z boiska. Ostatecznie, zdecydowałyśmy sie na tego, którego już znamy i który pokazał nam się (prawie) nago. Trezba promowac jedyne słuszne postawy. Brawo, Kristian Kjelling!

  

 


 

 

9. Niemcy

 

Pod nieobecność charakterystycznego i od zarania dziejów (a przynajmniej od początków naszego zainteresowania ręczną) naczelnego gracza Niemiec, Pascala Hensa, ekipa zza zachodniej granicy radziła sobie wcalenieźle - szczególnie wtedy, gdy w odpowiednim momencie dała się łatwo pokonać podopiecznym Bohdana Wenty. Pod względem urody też nie mogłyśmy narzekać - w niemieckim składzie znalazło się sporo smacznych kąsków, ale najbardziej wpadł nam w oko Michael Muller. Każdy kraj ma swojego Miśka.

 


 


 

10.Rosja

 

Na wschodzie, w przeciwieństwie do centrum, północy, południa i zachodu Europy, znalezienie ciacha okazuje się zadaniem karkołomnym. Po długiej analizie wszystkich możliwych zdjeć, ujęć i stylizacji zawodnikó rosyjskich, Ciacha zdecydowały się jednak wyróżnić Aleksieja Rastworczewa. Prawdziwy z niego twardziel. Tylko dla amatorek ciastek, które pokruszyć niełatwo.

 

 


 

11.Serbia

 

Serbowie z Mistrzostw odpadli wcześnie i grali krótko. Równie krótka będzie ciachowa notka na temat gremialnie wybranego na największe ciacho przedstawiciela. Panie i Panowie, oto przed Wami - Nenad Vucković.

 

 


 

12. Słowenia

 

Jako że ręczna to, co wiemy z doświadczenia, dyscyplina rodzeństw, każdy kraj zapewne może się pochwalić jakąś uroczą parką braci w swojej reprezentacji szczypiornistów. W tej słoweńskiej są to bracia Zvizej: Luka i Miha. 

 

 


 

 

13. Szwecja

 

Nie jesteśmy w stanie nic powiedzieć. Po prostu zamurowało nas z wrażenia. Oto Fredrik Larsson.

 

14. Węgry

 

Nieźle, a przede wszystkim oryginalnie prezentuje się ruda duma naszych węgierskich ''bratanków''. Gabor Csasza, bo o nim mowa, to bez wątpienia mężczyzna atrakcyjny, choć nietuzinkowy, z błyskiem w oku i szeroko rozumianym ''tym czymś''. Czy Karol Bieleckiobrazi się na nas, jeśli przez jeden dzień w roku to Gabor będzie ulubionym rudzielcem Ciach w ręcznej?

 

 

15. Ukraina


Pamiętacie jeszcze teorię o piłce ręcznej na wschodzie? (patrz: punk 10.). Witalij Nat jest tego najlepszym uosobieniem, a u nas znalazł się dlatego, że na co dzień wystepuje w barwach kieleckiej Vive. Poza tym, urzekł nas stwierdzeniem w jednym z wywiadów, na temat tego, co by robił, gdyby nie robił tego, co robi. ''Choć boję się pływać, chciałbym wówczas zostać rybakiem''. Marzy takze o poznaniu Julii Tymoszenko, idolem jest mu Zinedine Zidane. I właśnie za tę prostolinijność Witalij ląduje na Ciachach. Nawet jeśli do dziś nie miałyśmy pojęcuia, że Ukraina w ogóle w ME brała udział.

 

 

Głosujcie więc na faworyta...A już po weekendzie zrobi się jeszcze goręcej - bo przed Wami stanie cała polska ekipa, a wyłoniony  niej zwycięzca konkursu piękności w finale zmierzy się z zagraniczną gwiazdą. Wszystko w Waszych rękach!!!

Który z tych panów podoba Ci się najbardziej?
Więcej o: