Sport.pl

Andreas Kofler wygrywa subaru!

Czyli Turniej Czterech Skoczni. Gratulacje!

 

 

Zwycięstwo owo jest tym bliższe naszemu sercu, że w naszej pamięci utrzymuje się ciągle świeże wspomnienie tego pięknego zdjęcia. Ktoś fotografujący się z takiej perspektywy bez wątpienia zasługuje na najwyższe laury i wszystkie samochody świata. Naszego stanowiska nie zmienią nawet nie do końca męskie łzy Koflera przelane po tej niespodziewanej wygranej - chwile wzruszenia zdarzyć się mogą nawet największym twardzielom.

 

W ostatnim konkursie turnieju zwyciężył Thomas Morgenstern, natomiast Adam Małysz był 18. (a w generalnej klasyfikacji TCS - 10.). Z niezadowoleniem przyjęłyśmy brak jakichkolwiek podiumowych miejsc dla ciachowego pieszczoszka, Gregora Schlierenzauera (dzisiejszego jubilata - sto lat, Schlieri!), który dodatkowo stracił pierwsze miejsce w Pucharze Świata na rzecz Simona Ammana.

 

Z innej beczki - dowiedziałyśmy się niedawno, że nowy szwajcarski lider PŚ jest uczulony na...krowy! Syn rolnika podobno w dzieciństwie systematycznie mdlał w zetknięciu z cielęcymi ciałkami. Kto by pomyślał, że bydlęta mogą wywoływać reakcje alergiczne...

 

Tym refleksyjnym akcentem kończymy ten tekst. Nowemu królowi Czterech Skoczni życzymy spokojnego panowania na szosach, a polskim skoczkom - więcej szczęścia w następnych konkursach. Niech wiatr będzie z Wami!

 

 

Więcej o: