Sport.pl

Bojan używa Facebooka, kopie i oszukuje

Wyglądając przy tym jak zwykle przeuroczo.

 

 

Oto kwintesencja ciachowości w reklamach: piłka, rywalizacja i nagie torsy. Albiol via Facebook wyzywa Bojana na korespondencyjny pojedynek szybkiego kopania, Bojan podejmuje rękawicę, po czym z małą pomocą niezidentyfikowanego przyjaciela bije rekord Albiola:

 

 

 

Drugi filmik otwiera Oscarowa scena Albiola w szatni...Mmmm, pierwsze trzy sekundy przewijałyśmy  jakieś 100 razy...

 

 
 
 

Potem Albiol szaleńczo kopie, niestety jak się okazuje - na próżno, Bojan zdążył bowiem w międzyczasie pobić kolejny rekord. Wszystko to reklamuje jakaś cudnych właściwości piłkę, a może buty, a może po prostu firmę Nike - szczerze powiedziawszy nie wiemy, a co gorsza, nie pragniemy się dowiedzieć.

 

Bojan, ALbiol i trzy sekundy drugiego filmiku stanowczo wystarczą nam do szczęścia...

 

P. S. A co do Facebooka - pamiętajcie, że my też tam jesteśmy!

 

 

 

 

Więcej o: