Sport.pl

Messi jeszcze bardziej pijany

Szkoda, że to nie wpadło w nasze pożądliwe łapska jeszcze przed weekendem. Aż smutno się robi na myśl, że mogłyśmy zacząć się śmiać całe trzy dni wcześniej.

 

 

 

 

 

Same nie wiemy, czy bardziej podoba nam się pogoń za dmuchanym lizakiem, niemal wypadnięcie z autobusu, czy niezawodnie chwiejny krok Leosia. Messi jest jednak w swoim upojeniu się tak rozkoszny, że ani w głowie nam słowa ostrej krytyki z powodu spożywania trunków wysokoprocentowych. Wręcz przeciwnie, po uważnym przestudiowaniu powyższych obrazków jesteśmy pod wrażeniem, że Argentyńczyk nie wywrócił, nie rozchorował ani nie zasnął w połowie przemówienia. Poznajcie prawdziwego mistrza - futbolu i rozrywki. Nic dziwnego, że Ciacha tak go kochają.

 

olalla

 

 

Więcej o: