Sport.pl

Klata Beckhama vs klata Tottiego, czyli zapowiedź piłkarskiego weekendu

Nie bójmy się wielkich słów i pięknych klat, albowiem weekendowe starcie ciach zapowiada się naprawdę smakowicie.

 

 

I choć w zeszłym tygodniu aż trzy ekipy wywalczyły prawo do oblewania się szampanem - to także w ten weekend atrakcje zarówno wizualne, jak i sportowe, mamy zapewnione, takie jak na przykład podziwianie klaty Beckhama, albo poznanie nowego mistrza Niemiec.

 

Weekend we Włoszech będzie modelową ilustracją do wykładu zawartego w części 6. naszego Ciachowego Słownika. Pojawi się bowiem David Beckham, prawdopodobnie padnie jakiś gol, a po meczu nastąpi tradycyjna wymiana koszulek. A będzie się z kim wymieniać. Milan Beckhama zmierzy się bowiem z AS Romą Tottiego, De Rossiego, Panucciego i Mexesa, a więc delicjami z najwyższej ciachowej półki.

 

Ponadto, owo spotkanie to jazda obowiązkowa dla wszystkich fanek Paolo Maldiniego, gdyż...będzie to jego ostatni mecz na San Siro. Jeżeli w poniedziałek nie zobaczycie na Ciachach żadnego nowego wpisu, a zamiast różowego anturażu królować będzie wszechobecna czerń, oznaczać to będzie, że wciąż jesteśmy pogrążone w żałobie.  

 

 

Na razie jednak wolimy o tym nie myśleć i żeby rozpacz nie przykuła nas do podłogi i filmików z Paolo na YouTubie na resztę dnia, czym prędzej udajemy się do Niemiec, gdzie w sobotę objawi nam się nowy mistrz Niemiec. Kandydatów do tego zaszczytnego miana jest trzech: Wolfsburg, Bayern i Stuttgart, przy czym ci ostatni zmierzą się ze sobą w bezpośrednim pojedynku, na który już ostrzymy sobie pazurki, apetyty i solidny zapas waleriany. Czy trofeum wzniosą w górę muskularne ramiona Mario Gomeza, czy Luki Toniego? Chociaż najprawdopodobniej trafi o no w ręce "Wilków" (o ile wilki mają ręce), które mają nad Stuttgartem i Bayernem dwupunktową przewagę. Jedno jest pewne: emocji w Bundeslidze nie zabraknie, podobnie jak łez, zgrzytania zębami, wybuchów radości i gwałtownych omdleń. A chłopcy z Bayernu na własnych ciałach zaprezentują nowosezonowe koszulki, nad których wyglądem pastwiłyśmy się ostatnio. Cóż, albo zrehabilitują je swoim blaskiem, albo pomeczowa wymiana (czytaj: striptiz) będzie jeszcze bardziej wyczekiwana.

 

 

 

rybka

Więcej o: