Sport.pl

Przedligomistrzowe konfrontacje ciachowe: Arsenal Londyn - Villarreal CF

Nadszedł wreszcie ów długo oczekiwany dzień, i same nie możemy uwierzyć, że to już dzisiaj. Tak, dzisiaj - pierwsze ćwierćfinały Ligi Mistrzów czas zacząć. W śmiertelnej walce o honor, sławę, pieniądze i nasze serca zmierzą się dziś drużyny Manchesteru United i FC Porto, oraz Villarreal CF z Arsenalem. O pierwszej parze już pisałyśmy, dziś pora na konfrontację łodzi podwodnej z armatą..

 

 

1. Bramkarz z Hiszpanii

 

Arsenal - Manuel Almunia. Osobnik, za którym nie bardzo przepadamy, po pierwsze dlatego, że nie lubimy farbowanych blondynów, a po drugie dlatego, że wolimy naturalnych brunetów z Polski, w bluzie z nr 1.  

 

 

 

Villarreal - Diego Lopez. W tej edycji Ligi Mistrzów zasłynął głównie z cudów męstwa dokonywanych w starciu z Manchesterem United, poza tym ma coś wspólnego z naszym Jerzym Dudkiem - też był zmiennikiem Casillasa.  

 

 

 

2. Preferowany rodzaj uzbrojenia

 

Villarreal - łódź podwodna, koniecznie w kolorze żółtym i koniecznie z napędem na cztery koła turbinowym.

 

Arsenal - jak na Kanonierów przystało - armata. Nie ważne czy z czasów napoleońskich, cyrkowa, czy w formie moździerza pułkowego, ważne, żeby strzelała szybko, daleko i celnie.

 

3. Efektowne zwycięstwo w fazie grupowej

 

Była taka kolejka Ligi Mistrzów, w której padło 36 bramek. 16 z padło wtedy w meczach Villarrealu i Arsenalu. Żółta łódź podwodna rozniosła 6-3 Aalborg z Markiem Saganowskim w składzie, zaś Kanonierzy zmietli z powierzchni ziemi Fehnerbace Stambuł.

 

4. Naturalizowany Brazylijczyk

 

Villarreal - Marcos Senna, urodzony w Sao Paulo. Podpora reprezentacji Hiszpanii i jeden z głównych architektów hiszpańskiej glorii na Euro 2008

 

 

Arsenal - Eduardo da Silva, rodem z Rio de Janeiro. Siła napędowa reprezentacji Chorwacji... do czasu same wiecie czego. Na szczęście powrócił i zrobił to w wielkim stylu.  

 

 

5. Sposób utrwalenia w popkulturze

 

Villarreal - piosenka Beatlesów "Yellow Submarine". Co prawda Beatlesi byli już ostatnio przy okazji Liverpoolu, jednak konia z rzędem temu, kto słysząc nazwę Villarreal nie zaczyna nucić tego, a słysząc to nie myśli o Santim Cazorli i spółce.

 

Arsenal - powieść Nicka Hornby'ego "Futbolowa Gorączka", kto nie czytał, ten musi przeczytać, a kto przeczytał, ten zawsze będzie już inaczej myślał o Arsenalu.

 

6. Filigranowy przystojniak

 

Arsenal - któż inny niż Cesc Fabregas. Sto siedemdziesiąt trzy centymetry Fabregasowego ciała to może nie jest zbyt dużo, ale za to każdy z tych centymetrów jest perfekcyjnie zagospodarowany

 

 

Villarreal - Giuseppe Rossi. Dokładnie tyle samo centymetrów liczy sobie Giuseppe Rossi, urodzony w USA Włoch, były zawodnik Manchesteru i uczestnik Olimpiady w Pekinie, a do tego wszystkiego - strasznie przystojne ciacho.

 

 

7. A skoro już o ciachach mowa - czas na ciacha:

 

Arsenal

 

 

Villarreal

 

 

olalla

Więcej o: