Sport.pl

Ciachowa zapowiedź kolejki ligowej: Lech Poznań - Wisła Kraków

Reprezentacyjnych wzlotów i upadków mamy na jakiś czas dosyć (zwłaszcza tych drugich), bo taka huśtawka nastrojów w częstszych dawkach gwarantuje nam wrzody żołądka, nerwicę i stany przedzawałowe. Dlatego z nieskrywaną radością witamy powrót starej, dobrej, ligowej rzeczywistości na boiska w całej Europie.

 

 

Przy czym rzeczywistość ta nie jest ani szara, ani nudna, ani tym bardziej pozbawiona ciach. Drogie Panie, co robicie w ten weekend, bo Wielkie Emocje chciałyby się z Wami umówić na randkę?

 

Randka z emocjami odbędzie się w niedzielę, piątego kwietnia, o godzinie 17. w Poznaniu. Główną atrakcją będzie zacięty pojedynek piłkarski pomiędzy ciachami z Lecha, a przystojniakami z Wisły. Ostatnio zakończyło się pogromem Wiślaków, którzy teraz dysząc żądzą zemsty przyjeżdżają na Bułgarską. Jednych i drugich mamy już dość dobrze przeskanowanych, teraz więc wystarczy porównać siłę ognia.

 

Zacznijmy zatem od bramki:

 

Ivan Turina vs Mariusz Pawełek - gorąca bałkańska krew kontra grzeczny chłopiec z Krakowa. Jak dla nas odrobinę zbyt grzeczny, więc Ivan daje prowadzenie Lechowi.

 

 

Obrona:

 

Bartosz Bosacki kontra...no właśnie - Piotr Brożek niestety pauzuje za kartki, przez co widowisko nieco traci na atrakcyjności. Zastąpi go Junior Diaz, piłkarz rodem z Kostaryki. Jako, że Bartek ma patent na Kostarykę, zrobiło nam się 2:0.

 

 

 

 

Pomoc:

 

W pomocy obrodziło ciachami zarówno w Lechu, jak i w Wiśle, ale po długich namysłach decydujemy się wystawić Tomasza Bandrowskiego, przeciwko Wojciechowi Łobodzińskiemu. Obydwaj mają za sobą występy w reprezentacji, ale Wojtek w tych bardziej udanych występach i tym sposobem mamy bramkę kontaktową dla Wisły.

 

 

 


Atak:

 

To idzie młodość, a konkretnie Robert Lewandowski i Rafał Boguski. Obaj są młodzi, zdolni i bardzo przystojni, ale to Robert jest specjalistą od strzelania bramek w końcówkach i pogrążania rywali.

 

 

 

 


Z papierowo - ciachowej rywalizacji wyszło nam zwycięstwo Lecha, ale jak mawia stara, piłkarska prawda - wszystko zweryfikuje boisko. I to jest właśnie w tym wszystkim najfajniejsze.

 

rybka

Więcej o: