Sport.pl

Sportowy alfabet Victora Valdesa: od A do Z

Ma 27 lat, jest smakowitym ciachem, jednym z najlepszych bramkarzy na świecie i jeszcze nie ma obrączki na palcu. Kto jest tym ideałem? Oczywiście niezastąpiony Victor Valdes, drogie Panie, którego dziś w naszym zestawieniu rozbieramy z przyjemnością (a jakże by inaczej!) na czynniki pierwsze.

 

 

Aktorzy. Faworyci VV w tym fachu to Julia Roberts i Denzel Washington.

 

Bracia. W przystojniakach z rodu Valdes możemy przebierać do woli - Victor ma dwóch braci - 27-letniego Ricarda i 20-letniego Alvaro. Musimy uczciwie przyznać, że przypominają swojego sławnego brata z tej dobrej strony.

 

Czas wolny. Najczęściej spędza go z rodziną, choć lubi też słuchać muzyki, czytać książki i oglądać F1.

 

Discovery Channel. Są dwa wyjścia: albo Hiszpan w wolnym czasie naprawdę ogląda filmy dokumentalne na temat życia lemurów, albo po prostu chciał zrobić wrażenie na dziennikarzu przeprowadzającym z nim wywiad, w którym o owej pasji opowiedział. Same nie wiemy, co gorsze.

 

Edukacja. Jest wychowankiem słynnej szkółki Barcelony, gdzie trenował już w wieku 10 lat.

 

Fan. Zanim jeszcze dorobił się miejsca w bramce "Dumy Katalonii", fantastycznego ciała i, co za tym idzie rzeszy wielbicieli, jego pierwszym i jedynym kibicem był ukochany starszy brat Ricardo.  

 

Gandhi, twórca współczesnej państwowości indyjskiej jest dla Valdesa tuż obok ojca przykładem i wzorem do naśladowania. Oryginalne.  

 

Hospitalet de Llobregat - w tym mieście, kilkanaście kilometrów od samej Barcelony, przyszedł na świat przyszły bramkarz "Dumy Katalonii".

 

Indie, czyli według bramkarza Barcy najpiękniejsze miejsce na ziemi. Doprawdy, nie możemy pojąć, jak mieszkając w Barcelonie, mając Las Ramblas, Camp Nou i Thierry'ego Henry pod nosem można chcieć czegoś więcej, ale z gustami się nie dyskutuje.  

 

Joaquin, hiszpański piosenkarz, który w swoim uwielbieniu do Victora posunął się o krok dalej od nas i postanowił napisać utwór na jego cześć. Och, gdybyśmy tylko wiedziały o nim wcześniej, z pewnością umieściłybyśmy go w naszej Ciachowej Liście Przebojów.

 

Kolory. Gustuje raczej w ciemnych i stonowanych barwach, jego ulubione to czerń i granat.  

 

Literatura. Victor jest zapalonym czytelnikiem biografii, a do jego ulubionych należą historie życia Gandhiego i Lance'a Armstronga.

 

Muzyka jest dla VV najlepszym sposobem na relaks przed i po meczem. W jego iPodzie najczęściej można usłyszeć pop, techno, muzykę elektroniczną, ale również muzykę klasyczną (czyżby upodobania z przeszłości pozostały mu do dziś? Patrz literka P.) Natomiast jego ulubieni wykonawcy to Eros Ramazzotti, DJ Tiesto oraz Bryan Adams, którego piosenka "Sound the bugle" jest jego ulubioną.

 

Najlepszym przyjacielem bramkarza jest nieco mniej czarujący, młodszy, aczkolwiek równie utalentowany kolega z FC Barcelony, Andreas Iniesta.  

 

Oliver Kahn. Ten legendarny, emerytowany już golkiper jest w bramkarskim fachu idolem Valdesa.  

 

Pianino. Zanim jeszcze zdecydował się na karierę golkipera swoje zręczna dłonie  wykorzystywał również do gry na pianinie i szło mu to nawet nieźle. Cóż za utalentowany chłopak!

 

Ronaldinho. Pamiętacie jeszcze te piękne czasy, kiedy Brazylijczyk grał w Barcelonie i królował na europejskich boiskach? Wtedy również Victor go podziwiał i uważał go za najlepszego piłkarza na świecie. Czy obecnie twierdzi podobnie? Szczerze wątpimy, ale kiedy już go spotkamy, będzie to oczywiście pierwsza rzecz, o jaką go zapytamy.

 

Sport. Poza piłką nożną uwielbia koszykówkę i jest też wielkim kibicem Formuły 1. Myślicie, że w równym co my stopniu przepada za Fernando Alonso?

 

Taj Mahal czyli zafascynowania VV kulturą Indii ciąg dalszy - indyjską budowlę uważa on za najpiękniejszy zabytek. Jakby co możemy się tam kiedyś wspólnie wybrać.

 

Usposobienie. Jak sam przyznaje, jest odrobinę zarozumiały (gdzie tam) i impulsywny, za to nadrabia swoją pracowitością, ale uwaga! Nie lubi prasować. Victor, nie martw się, Ciacha będą prasować twoje koszule, a ty za to możesz robić pranie, odkurzać i zmywać naczynia.  

 

Wiara. Jest bardzo wierzący, przed każdym meczem modli się. Podziwia również Jana Pawła II i kiedyś chciałby odwiedzić Wadowice. Zapraszamy, zapraszamy.  

 

Zdjęcie z dzieciństwa. Tylko "odrobinę" kompromitujące. Bardziej słodkie.

 

 

 

Marina

Więcej o: