Sport.pl

Ciacho dnia: Artur Siódmiak, Lijewscy oraz inni bohaterowie dnia wczorajszego

Dzięki wspaniałemu rzutowi naszego dzielnego obrotowego z Wągrowca to właśnie Polacy, a nie Norwegowie awansowali wczoraj do półfinałów Mistrzostw Świata, i to po widowisku, jakiego przeciętny  polski kibic chyba jeszcze nigdy nie uświadczył. To dlatego przed Arturem dzisiaj bijemy najniższe pokłony, to on wydaje się dziś wysłannikiem niebios, doskonałością w czystej postaci.

 

 

Nie omieszkała tego zauważyć również społeczność internetowa, która mocnymi słowy doceniła zasługę dzielnego Siódmiaka również na Wikipedii, jak zauważyli, między innymi, nasi błyskotliwi koledzy z Pobandzie.

 

Artur ma 33 lata, 192 cm wzrostu i 103 kilogramów żywej wagi. Obecnie gra w jednym z zespołów niemieckiej Bundesligi. Od wczoraj jego nazwisko zna cała Polska - ciekawe, ile z narodzonych dziś dziewczynek będzie nosiło wdzięczne imię "Siódemeczka" (my przynajmniej tak nazwałyśmy naszego nowego chomika).

 

Ale, wracając do ręcznej: pozostali chłopcy też byli niczego sobie. Choć prawdopodobnie nie był to najlepszy rozegrany przez nich mecz - dużo nerwowości, faule, nierzadkie błędy - to jednak nie możemy teraz wirtualnie nie nosić ich na rękach. A za naszymi wspaniałymi komentatorkami powtarzamy: Wenta, Wenta na prezydenta!

 

Tymczasem zobaczmy jeszcze raz te wspaniałe, choć nie dla słabych psychicznie, ostatnie chwile wczorajszego spotkania.

 

 



Nawet jeśli teraz mielibyśmy odpaść (choć Ciacha wierzą, że nie odpadniemy), o tym meczu polski lud będzie układał pieśni pochwalne  przez następne tysiąclecia.

 

olalla

Więcej o: