Sport.pl

A tymczasem w łyżwiarstwie figurowym...

Oczywiście, nie ma nic lepszego  niż spocony piłkarz bez koszulki, a najlepiej dwudziestu dwóch spoconych piłkarzy wymieniających się koszulkami. Czasem jednak warto opuścić na chwilę przeładowane testosteronem boiska i skierować wzrok w stronę lodowej tafli, gdzie mają miejsce niesamowite zjawiska: mężczyźni umalowani, w obcisłych spodniach i ociekający cekinami, a mimo to wciąż przystojni.

 

 

W Helsinkach trwają właśnie Mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie figurowym, a z nami jest już najbardziej pasjonująca kategoria: występy solistów. Ciągle opłakujemy decyzję Stephana Lambiela, ale nie był on przecież jedynym, choć największym ciachem tej dyscypliny.

 

Co do samego finału, to widywałyśmy już lepsze, pozostaje tylko mieć nadzieję, że do Mistrzostw Świata chłopcy się rozkręcą.

 

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo  przy okazji odkryłyśmy nowe ciacho - reprezentującego barwy Włoch, a urodzonego we Francji Samuela Contestiego. Wygląda on i tańczy tak:

 

 

 

 

Zachwycił on nie tylko nas, ale i zgromadzoną w Helsinkach publiczność, wykonując brawurowy program do muzyki Ennio Morricone. Efekt: srebrny medal, ale my już widzimy w nim nową gwiazdę europejskich łyżew. Niestety, jest żonaty, a jego żona jest jednocześnie jego trenerem (i na pewno nie trafi do naszej rubryki "Trener też ciacho"). Brązowym medalistą został Justin Timberlake tafli -  Kevin van der Perren, który z ostatniego miejsca na podium cieszył się jak z mistrzostwa świata. Brawo za bohaterstwo, gdyż jechał z kontuzją biodra. Natomiast, the winner is... the one and only... Brian Joubert !!! Ciacho numer 2 naszego rankingu, aczkolwiek po przejściu Lambiela na emeryturę wskakuje automatycznie na pierwszą pozycję.  Program krótki Briana był po prostu perfekcyjny i jemu chyba zawdzięcza zwycięstwo, bowiem  jego program dowolny nie był wolny od mankamentów. Kładziemy to jednak na karb tego, iż Brian zmienił go dopiero dwa tygodnie temu.

 

Zeszłoroczny Mistrz Europy - Thomas Verner, nieoczekiwanie zakończył rywalizację na szóstej pozycji. A w zeszłym roku było tak pięknie.

Więcej o: