Sport.pl

Czerwono mi: Casey Stoner i Nicky Hayden

Bo Ferrari to nie tylko faceci z bolidów. To także Ducati, mocno ze stajnią Massy i Raikkonena spowinowacona marka, zwana "Ferrari wśród motocykli".

 

 

 

Te z Was, które interesują się MotoGP i panami na motocyklach, doskonale znają już powyższą życiową prawdę. Podobnie jest z dwoma ciachami na powyższych zdjęciach - prawdziwym fankom dwóch kółek na pewno nieobce są obydwa nazwiska. Z tym że to drugie dopiero od dzisiaj może być dla niektórych kojarzone z wizerunkiem Ducati. Oto bowiem pierwsza sesja zdjęciowa Haydena po podpisaniu kontraktu z nowym zespołem, podczas której Hayden pozował, zniewalał uśmiechem i...powoził. A wszystko to z pełnym wdziekiem. 

 

Casey Stoner jest natomiast mistrzem Moto GP 2008 i bardzo przyjemnym, uśmiechniętym Australijczykiem (a nację tę darzymy wyjątkową sympatią). Czujemy, że na dniach nasza miłość do dwóch kółek wybuchnie z niespotykaną dotąd siłą.

 

 

Więcej o: