Sport.pl

Giggsy o zakończeniu kariery

Dziewczyny, najpierw usiądźcie, weźcie do reki paczkę chusteczek, przygotujcie się na wielki szok, a potem dopiero zabierzcie się do dalszego czytania.

 

 

Ryan Giggs, to powszechnie szanowany i uwielbiany mieszkaniec Manchesteru, a przede wszystkim znakomity piłkarz, uważany za ikonę, symbol i legendę klubu z Old Trafford. Kiedy dwa lata temu - we wrześniu 2007 roku - Giggsy żegnał się z kadrą narodową, deklarował chęć kopania piłki przez kolejne pięć lat.

 

Teraz widocznie zmienił zdanie, bo po 19 latach gry z "Czerwonymi Diabłami" rozważa zawieszenie butów na kołek już po obecnym sezonie. Myślicie pewnie: "Jak to?", "Przecież to nie możliwe!". Nam samym ciężko było nam w to uwierzyć, póki nie usłyszałyśmy słów samego zainteresowanego, które zabrzmiały jak wyrok.- Być może już po tym sezonie zakończę karierę - oznajmił niedawno Ryan, a serca Ciach zadrżały z przerażenia. No bo jak miałby niby wyglądać Manchester bez Giggsa? Przecież to nie do pomyślenia. Bo może i do największych ciach, wielokrotnie przez nas czczonych, nie należy, ale mamy do niego niespotykany sentyment. Odkąd tylko pamiętamy Ryan biegał po murawie na Old Trafford.

 

Wypowiedź Walijczyka została, na szczęście, uzupełniona również o inne przemyślenia, które odrobinę pokrzepiły nasze serca. - Będę grał tak długo, jak długo futbol będzie mnie cieszył. Nie wiem, kiedy zakończę karierę. Nie wykluczam jednak, że będzie to nawet po tym sezonie. Chociaż równie dobrze może pogram jeszcze kolejny rok - uspokajał Giggsy. Ciacha ze szczerego serca, doradzają przedłużenie kariery, przynajmniej o kolejny sezon. Wszak kondycję bohater ManU ma jeszcze nienajgorszą, a 35 lat to znowu nie tak dużo, istnieją wszakże aktywni piłkarze w poważniejszym wieku, którzy mają się świetnie, jak choćby Paolo Maldini. No i "Czerwone Diabły" bez Giggsa to już nie będą te same "Czerwone Diabły". 

 


Ciachom już łezka w oku się kręci, bo już po raz kolejny przyjdzie nam pożegnać wielką legendę futbolu. Ach, jak ten czas szybko ucieka...(a my też nie stajemy się coraz młodsze i to martwi najbardziej).

 

Marina

 

Więcej o: