Sport.pl

Rewolucje w bramkach

Golkiperom widocznie znudziły się ich własne wydeptane, wysłużone już pola bramkowe i postanowili pozamieniać murawy pod swoimi stopami. Wielkie rewolucje w bramce szykują się zarówno w Bayernie, Dundee jak i Celticu. Zatem, drogie Czytelniczki, przygotujcie się na (ożywczy?) powiew świeżości.

 

 

U Bawarczyków nieźle narozrabiał cudny Michael Rensing. Najpierw podpadł, puszczając gole w spotkaniu z VfB Stuttgart, a następnie wdał się w konflikt z prezesem Bayernu, Franzem Beckenbaurem. O co poszło ? "Cesarz" skrytykował grę bramkarza we wcześniej wspomnianym meczu, a zirytowany Michael oświadczył prasie:  - Mam dość krytyki ze strony osób, które nigdy nie stały między słupkami, a wydaje im się, że wszystko wiedzą najlepiej. Choć niezwykle urodziwy, to niezbyt rozsądny jest chyba golkiper Bayernu. Z klubową legendą się nie zadziera i już, więc - naszym zdaniem - jego dni w Monachium są policzone.

 

Ale, drogie Panie, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Na ratunek Bawarczykom, ma przyjść nasz ukochany Król Artur!  Chciałoby się krzyknąć: "yes! yes! yes!", bo wreszcie, po ciągu zdarzeń co najmniej niefortunnych (bez obwiniania nikogo, bo już nam się to znudziło), los uśmiechnął się do Boruca. Rozmowy z władzami Bayernu są już podobno bardzo zaawansowane, włodarze ustalili nawet sumę odstępnego z Celtikiem. Jeśli zatem wszystko pójdzie pomyślnie, już na jesieni będziemy mogły podziwiać Artura w bramce na Allianz Arena, bowiem ma on odejść z Celticu w letnim okienku transferowym. Niemiecki klub zaoferował za Polaka sumę 10 mln euro, a władze "The Bhoys" na nią przystały.  

 

W pustą bramkę na Celtic Park wskoczy natomiast Łukasz Załuska. Sam Boruc podobno zdradził mu: "Jest spoko, przyjeżdżaj". Jak Artur powiedział, tak Załuska zrobił i jego transfer do Celtiku jest już prawie pewny. W przyszłym tygodniu ma podpisać wstępny kontrakt z "The Bhoys", a do Glasgow trafi już w lecie. Czujemy, że naprawdę będzie spoko, zobaczycie...

 

Wszystkie te zmiany, jak najbardziej przypadły nam do gustu. Idealną atmosferę psuje tylko Rensing, którego naprawę nam żal. Szkoda by było, żeby tak wyględny chłopak się zmarnował. Ale o niego pewnie w końcu jakiś klub się upomni, a jak nie, to już Ciacha sobie z nimi porozmawiają.  

 

Marina

Więcej o: