Sport.pl

Boris Becker już nie jest zaręczony

Nie chcemy być złośliwe i naprawdę nie zależało nam na tym, żeby powiedzieć "a nie mówiłyśmy!", ale przecież ta cała sytuacja musiała się tak skończyć. Boris Becker po 83 dniach zerwał zaręczyny z Alexandrą Meyer-Woelden i oficjalnie znowu jest singlem.

 

 

Cokolwiek byśmy jednak nie mówiły, taki obrót spraw jest zaskoczeniem. Dość powiedzieć, że w Niemczech rozstanie byłego tenisisty z o 15 lat młodszą narzeczoną było drugą co do ważności wiadomością w kraju. Borisa i Sandy przebiły tylko wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Jeszcze we wrześniu przecież Ciacha przeglądały zdjęcia pary i nic nie zapowiadało tak dramatycznego zerwania.

 


- W tym związku dałam z siebie wszystko - wyznała w specjalnym oświadczeniu rozżalona Meyer-Woelden - Teraz jestem tylko rozczarowana i bardzo zraniona. Proszę o zrozumienie w tak trudnej dla mnie sytuacji i zaakceptowanie faktu, że nie będę odpowiadała na żadne pytania.

 

Teraz porzucona i niedoszła panna młoda przebywa w Nowym Jorku i jak doniósł magazynowi Bild jeden z przyjaciół dziewczyny, zastanawia się, jak mogło do tego dojść, bo "niczego nie podejrzewała". Cóż, nie zdawała sobie najwyraźniej sprawy z tego, że Boris to kobieciarz i stały w uczuciach raczej nie jest. Od razu jak wiadomość obiegła cały tenisowy świat, pojawiły się pogłoski, że niemiecki as wrócił do swojej byłej dziewczyny, Sharlely Kerssenberg. Przypominamy także, że Becker od siedmiu lat jest rozwiedziony a jego eks-żona, Barbara Feltus, rozstała się z nim podobno między innymi z powodu licznych zdrad małżonka.

 

W tej sytuacji najwięcej satysfakcji czuje pewnie Tommy Haas, któremu Boris i Sandy swego czasu przyprawili rogi. Ciekawe czy możliwy jest scenariusz, że Sandy wróci do byłego chłopaka a ten przyjmie ją z otwartymi ramionami. Ciacha mają ogromną nadzieję, że do tego nie dojdzie!

 

hannah

 

(na zdjeciu Boris z poprzednia i może obecną dziewczyną, Sharlely Kerssenberg)

Więcej o: