Sport.pl

Następcy (ciach) gwiazd

Uwaga, dziś niespodzianka - zobaczcie kim są i jak wyglądają MŁODE WILKI POLSKIEJ PIŁKI NOŻNEJ.

 

 

 

Piękni, młodzi, ale przede wszystkim utalentowani - to cechy najlepiej opisujące trzech Polaków robiących zawrotną karierę zarówno w wielkich zagranicznych klubach, jak i w narodowej reprezentacji młodzieżowej do lat 19. Już wkrótce to oni będą zdobić okładki Men's Health, GQ i Wysokich Obcasów, a o ich transferach będą rozpisywać się gazety na całym świecie. My już wiemy kim oni są, a teraz chcemy się tym podzielić z całym światem. Jako jedne z pierwszych przedstawiamy złotą trójkę:

 

1.Michał Janota

 

 

Ten uroczy chłopak ze zniewalającym uśmiechem przyszedł na świat 29 lipca 1990 w Gubinie. Swoją karierę rozpoczął w UKP Zielona Góra, aby w 2006 roku przenieść się do juniorów zespołu Feyenoord Rotterdam. W lipcu 2008 roku podpisał kontrakt z zespołem seniorów. Wspaniały młody pomocnik jest również jednym z kluczowych elementów polskiej reprezentacji do lat 19 prowadzonej przez Michała Globisza. Od dziecka jego idolem jest Zinedine Zidane, choć, jak podkreśla, chciałby być tak dobry jak Messi czy Cristiano Ronaldo. Jego największym marzeniem jest zostać zawodnikiem Realu Madryt i zadebiutować w reprezentacji Polski w wieku 18 lat. Najbardziej cieszy sie z tego, że robi właśnie to, co kocha, choć przyznaje, że tęskni za rodziną i przyjaciółmi, którzy zostali w Polsce.

 

2.Grzegorz Krychowiak

 

 

Ten wiecznie uśmiechnięty chłopak nazywany polskim Stevenem Gerrardem urodził się 29 stycznia 1990 roku w Gryficach. Karierę rozpoczął w klubie Orzeł Mrzeżyno, a następnie występował w Żakach 94 Kołobrzeg, Stali Szczecin, Arce Gdynia, aby wreszcie w 2007 roku podpisać kontrakt z francuskim klubem Girondins Bordeaux. Podobnie jak Michał Janota, Grześ gra w polskiej reprezentacji do lat 19. Trener młodzieżówki Michał Globisz podkreśla, że chłopak nie tylko znacznie przerasta rówieśników swoimi warunkami fizycznymi, ale ma również bardzo silny charakter. - To taki słodki łobuziak - powiedział kiedyś o swoim podopiecznym trener. A my mamy nadzieję,że ten słodki łobuziak dostarczy nam w przyszłości wielu niezapomnianych wrażeń.

 

3.Alan Stulin

 

 

Jego historia bardzo przypomina tę Lukasa Podolskiego i Miroslava Klose. Ten niebieskooki blondyn urodził się w Bolesławcu, ale już w wieku 3 lat przeniósł się z rodzicami do Niemiec. Jego pierwszym szkoleniowcem był ojciec - były zawodnik Lechii Gdańsk, który zaraził go miłością do piłki. Swoją piłkarską karierę Alan rozpoczął w SV Edenkoben, aby w 2005 roku przenieść się do juniorów 1.FC Kaiserslautern. Kiedy chłopak miał 16 lat, dostrzegli go niemieccy działacze. Zaproponowali Stulinowi uzyskanie tamtejszego paszportu, co umożliwiłoby mu grę w niemieckiej młodzieżowej reprezentacji. On jednak zdecydował się zwrócić do trenera polskiej reprezentacji, Michała Globisza, z prośbą o możliwość gry. Trener od razu zdecydował się go powołać. Wiele osób nie mogło zrozumieć decyzji Alana. Koledzy dziwili się dlaczego zrezygnował z dużo lepszych warunków, jakie oferowała mu kadra niemiecka. Stulin jednak podkreśla, że dla niego najbardziej liczyła się rodzinna atmosfera panująca w kadrze. Duży wpływ miało też wychowanie, jakie odebrał 18-letni piłkarz. Każde wakacje spędzał w Polsce, a w rodzinnym domu zawsze używano języka polskiego. Nam pozostaje tylko się cieszyć, że takie Ciacho jest z nami.

 

To tylko nieliczne przykłady młodych ,pięknych i utalentowanych piłkarzy ,których jest pełno w naszym kraju. Dlatego nie musimy martwić się o dzień, w którym Błaszczykowski przejdzie na emeryturę, a Robertowi Lewandowskiemu zaczną się pojawiać siwe włosy.

 

Marina

Więcej o: