Sport.pl

Ślub roku coraz bliżej, a Coleen nadal nie ma sukienki, bo...schudła!

Co jest największym zmartwieniem każdej panny młodej, czyli także i samej Coleen McLouglin? Znalezienie czegoś, bez czego żadna ceremonia ślubna odbyć się nie może i nie, nie jest to wcale pan młody. Przypominamy, że chodzi o kobietę, która już za dwa tygodnie wyjdzie za tego oto dżentelmena. Tym razem chodzi o suknię ślubną. Zwykle w takiej sytuacji główna bohaterka całego zamieszania marzy, żeby wyglądać jak księżniczka albo chociaż topmodelka. Jednym słowem, wszystko sprowadza się do tego, żeby schudnąć i doprowadzić swoją sylwetkę do perfekcji. Coleen jednak zbytnio wzięła do serca zalecenia "diety cud", zafundowała sobie katorżniczy trening i, uwaga, straciła przez to za dużo kilogramów (czy to w ogóle możliwe i jak się to robi?) Za dużo, bo teraz jej sukienka ślubna, którą McLoughlin zamówiła dobre kilka miesięcy temu, ma nieodpowiedni rozmiar. Problem polega na tym, że źle leży w okolicach biustu i talii. Dramat, prawda?

 

 

- Długo byłam na diecie. Chciałam schudnąć i w tym szczególnym dniu wyglądać wyjątkowo. Niestety, najwyraźniej przesadziłam. - wyznała Coleen tabloidowi The Sun. - Mam swoją osobistą trenerkę fitness, ale jest ona obecnie na urlopie. Dlatego ćwiczyć muszę sama i może przez to właśnie coś poszło nie tak. To dziwne, bo wiem, że powinnam codziennie rano biegać, ale kiedy się budzę, jakoś nie potrafię się zmobilizować. Ja po prostu nienawidzę biegać. - tłumaczyła się przyszła pani Rooney. - A tutaj taki kłopot.

 

Wszystko wskazuje jednak na to, że awaria została zażegnana. McLouglin poleciała do Nowego Jorku i gdzieś na Manhattanie znalazła krawcową, która ma zapobiec katastrofie i przerobić sukienkę. Nic to, że za usługę zapłaci ponad 100 tysięcy funtów. Wayne zapewne wyłoży każdą sumę, żeby jego ukochana była zadowolona. A przede wszystkim mniej zestresowana.

 

No cóż, nie jest łatwo być panną młodą, jeszcze trudniej żoną i wie to każda kobieta, niezależnie od tego, czy jej przyszłym mężem ma zostać piłkarz o wdzięku i urodzie dobrze wszystkim znanego zielonego ogra, czy przysłowiowy Kowalski.

Więcej o: