Sport.pl

Michael Ballack i jego nowy samochód


Małe i niepozorne samochody musiały w ostatnim czasie mocno zawrócić w głowach dużym panom piłkarzom. Najpierw był Wayne Rooney z Manchesteru United, a teraz przyszła kolej na Michaela Ballacka, zawodnika Chelsea. Nie wiemy tylko dlaczego. Złośliwcy podejrzewają, że Niemiec miał już dosyć uszczypliwości ze strony kolegów, którzy nie oszczędzali go, odkąd pochwalił im się swoim ślicznym, bielutkim jak śnieg Ferrari. Podobno jego nowe autko było nazywane "Ambulansem" ze względu na liczbę kontuzji niemieckiego futbolisty, a kumple śmiali się, że kiedy któremuś przytrafi się wypadek na bosku, Ballack będzie pierwszym, który odwiezie ich do szpitala.

 

 

 

 

My natomiast wcale nie mamy pewności czy zmiana, na jaką w tym przypadku akurat zdecydował się Michael, była dobrym pomysłem. Naszym zdaniem teraz dopiero są powody do żartów... Ale wiadomo. Rzecz gustu.

Więcej o: