Sport.pl

Cesc Fabregas rozpoczyna karierę w tenisie!

Dla Ciach nastały ciężkie dni. Jeden z naszych ulubieńców, Cesc Fabregas, postanowił - niemal z dnia na dzień -pożegnać się z futbolem, a piłkę nożną zamieni na piłeczkę tenisową. Choć cieszymy się, że Cesc nadal pozostaje związany ze sportem, to jednak martwi nas, że ze względu na obecną sytuację uroczego Hiszpana będziemy oglądać na pewno znacznie rzadziej. Trzeba bowiem pogodzić się z faktem, że wiele wody w rzece upłynie, zanim Cesc zacznie stawać w szranki z najlepszymi zawodnikami w finałach turniejów Wielkiego Szlema.

 

 

Pytany o powody swojego drastycznego wyboru Fabregas odpowiada, że postanowił podjąć taką a nie inną decyzję ze względu na formę...Cristiano Ronaldo. - Kiedy patrzę na Crisa i jego gole, robi mi się smutno, bo sam mogę nigdy nie osiągnąć takiej perfekcji. Z drugiej strony, nie mogę przecież pogodzić się z faktem, że królem strzelców ligi angielskiej jest facet, który ma na włosach nawet więcej żelu niż ja.

 

Świat działaczy futbolu i kibiców tego sportu jest zdruzgotany. My też jesteśmy w żałobie - bez tego asa murawa nigdy nie będzie już tak zielona, jak kiedyś. Nieoczekiwana decyzja Fabregasa doprowadziła ponoć do szlochu samego Arsena Wengera, szkoleniowca Kanonierów, który jednak zdradził, że będzie regularnie oglądał tenisowe pojedynki Cesca - przez wzgląd na piękne, wspólnie spędzone momenty w klubie piłkarskim.

 

A tymczasem prezentujemy Cesca w jednej z akcji na korcie. Zdjęcie zostało zrobione, gdy Fabregas traktował grę w tenisa jeszcze - jak się wszystkim wydawało - hobbystycznie.

 

 

 

***UPDATE Cesc jednak zdecydował się rzucić rakietę w kąt. Być może wróci do niej w Prima Aprilis za rok.

Więcej o: