Sport.pl

Legenda piłki nożnej nie robi wrażenia na Kimi Raikkonenie

Nigdy nie przepadałyśmy za Kimim. Wydawał nam się pozbawionym wszelkiego życia, zimnym Finem, a do tego jest przecież poważnym rywalem naszego kochanego Roberta Kubicy. Poniższe nagranie dowodzi jednak, że z Raikkonenem nie jest tak źle - stać go na bezpośredniość, dystans do siebie, a nawet uśmiech

 

 

 

 

Dla nieanglojęzycznych - z filmu wynika, że Kimi wybrał ubikacje aniżeli wystąpienie Pele. I nie wstydzi się do tego przyznać. Mamy wrażenie, że troche pękła ta lodowa skorupa, którą dla nas Fin był do tej pory otoczony. Ale Kubica i tak jest lepszy! (tu następuje gest w stylu:zyg-zyg marchewka)

Więcej o: