Sport.pl

Max Verstappen debiutuje w F1

A my zadajemy sobie bardzo istotne pytanie: ciacho czy nie ciacho? Tak ważkie sprawy rozpatrujemy na tle tajfunu, który poważnie zagraża niedzielnemu wyścigowi w Japonii.

Ponieważ jednak jesteśmy serwisem... sportowym, a nie meteorologicznym, więc skupmy się na tym, co istotne, czyli na Maxie.

Toro Rosso już jakiś czas temu ogłosiło, że Holender zastąpi od przyszłego roku Jean-Erika Vergne'a. Od tego momentu Max zdążył nam się zaprezentować, jako pewny siebie młodzieniec, stwierdzając bez mrugnięcia powieką:

Mój styl jazdy przypomina styl Alonso.

Potem zaś postanowił zaprezentować ten swój iście alonsowski styl, rozbijając bolid Red Bulla podczas pokazowej jazdy w Holandii.

No nieźle Max, ale do Nando jeszcze trochę brakuje.

Dziś natomiast Max wziął po raz pierwszy udział w weekendzie wyścigowym F1, zastępując podczas pierwszego treningu Jean-Erika Vergne'a. Max spisał się całkiem porządnie, wykręcając 12. czas sesji (0,4 sekundy za kolegą z zespołu Daniiłem Kwiatem) i kończąc występ przed czasem z powodu awarii silnika.

Tym samym Holender (syn byłego kierowcy F1 Josa) został najmłodszym w historii F1 kierowcą, który wziął udział w GP - zaledwie we wtorek skończył 17 lat.

My w tym wieku udowadniałyśmy, że Słowacki wielkim poetą był.

Ponieważ każdy porządny serwis informacyjny musi skończyć się prognozą pogody, więc i my doniesiemy, że nad Japonię nadciąga tajfun Phanfone, który ma znaleźć się w okolicach toru Suzuka w niedzielę po południu lokalnego czasu, zagrażając tym samym wyścigowi. Opcji ratowania sytuacji jest kilka: odrzucono już pomysł rozegrania wyścigu zastępczego łódkami własnej konstrukcji

0JAPANESE GRAND PRIX F1/2010 - SUZUKA 09/10/2010 FOTO ERCOLE COLOMBO / FOTO ERCOLE COLOMBO

...trzeciego treningu, kwalifikacji i wyścigu w sobotę, ale wciąż możliwe jest przeniesienie niedzielnego wyścigu na wcześniejszą godzinę.

Według ostatnich prognoz tajfun ma uderzyć już po wyścigu, co przeszkodzi zapewne nieco zespołom w pakowaniu sprzętu. Prawdopodobnie czeka nas też mokry wyścig.

Wróćmy jednak do kwestii zasadniczej: jest z tego Maxa ciacho czy nie? Oddajemy Wam głos.

Max Verstappen

Max VerstappenPhilip Platzer

Phanfone
Więcej o: