Sport.pl

Brazylijczycy pokonali Rosjan, ale i tak nie przyszli na konferencję prasową

Sytuację uratował Felipe Fonteles, który zjawił się na niej niespodziewanie i zadedykował zwycięstwo nad Rosją Polakom.

Złośliwi mogą w tym miejscu wystąpić i powiedzieć, że no fajnie, ale bardziej przydałaby się nam wasza porażka, ale prawda jest taka, że nawet publiczność na hali była wczoraj na meczu na tyle skonfundowana, że ani w stronę Rosjan tradycyjnych gwizdów nie było, ani większych oklasków w jedną czy drugą, cichutko jak na meczu nie w Polsce.

Rosjanom w niczym to jednak nie pomogło, bo, co tu dużo mówić, zagrali zwyczajnie słabo, a każde zapędy ku prowadzeniu zostały szybko gaszone przez pewnych swego Brazylijczyków. Szczególnie katastrofalnie wypadł wypadł Grankin, który pod siatką spisywał się zupełnie jakby z konieczności został właśnie przesunięty na rozegranie z pozycji libero (a to i tak jest opinia krzywdząca dla Pawła Zatorskiego i jego kilku popisów z podwójnej zmiany w naszym spotkaniu z Canarinhos). O ile prognozy studia Polsatu się nie sprawdzą i Rosjanie nagle się nie przebudzą i zaczną grać super siatkówkę, absolutnie będą dziś do ugrania (na pewno dwóch setów, które potrzebne nam są do awansu).

#Mistrzostwa Swiata w Siatkowce 2014Fot. Tomasz Staczak / Agencja Gazeta

Siatkarze Brazylii, tymczasem, postanowili już chyba zupełnie zbojkotować konferencje prasowe, nieważne jaki wynik. Po wypowiedziach trenera i kapitana Rosji, którzy zapowiadają walkę z nami, na sali nieoczekiwanie pojawił, zapytawszy uprzednio łaskawcy Rezende o zgodę, nasz przyjaciel z Kędzierzyna Lipe Fonteles.

 

Wiem, że dla Polaków 17 września to ważny dzień w historii. Może nie nazwałbym to prezentem, ale chciałbym zadedykować to zwycięstwo waszym rodakom. Bardzo lubię wasz kraj - mówi Brazylijczyk. - Wierzę, że Polacy awansują dalej, i mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się na boisku w finale. Życzę wam powodzenia i do zobaczenia w Katowicach.

 

Nie lubimy na Ciachach mieszania sportu i polityki, ale to był naprawdę miły gest Felipe. Zawsze wiedziałyśmy, że jesteś fajny. A tu jeszcze Fonteles w wywiadzie dla sport.pl, w którym z uśmiechem na ustach mówi, że czeka na nas w Katowicach i Rosjan ogramy bez problemu:

Felipe Fonteles: Polacy nie będą mieli problemów z Rosją. Mam nadzieję, że spotkamy się z biało-czerwonymi w finale

 

Oby, Lipe, oby. A jak Wasze przeczucia przed wieczorną wojną? Myślicie, że tak jak w opinii ekspertów Polsatu, nie jest możliwym by Rosja zagrała dwa słabe mecze pod rząd? Czy może po prostu nie przygotowali formy na mistrzostwa i miejsce w czwórce zwyczajnie się nim nie należy?

Więcej o: