Sport.pl

Ogłaszamy najwyższy stopień gotowości bojowej

To wciąż jeszcze ćwiczenia, ale już bardzo zaawansowane, bo wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Grigor Dimitrow zmienił właśnie status związku na "wolny".

Od kilku dni po internecie krążą plotki o rozstaniu Bułgara i Marii Szarapowej. Oto podstawy tych doniesień:

Po pierwsze nikt nie widział Marii na ani jednym meczu Grigora podczas US Open.

Po drugie nikt nie widział Grigora na ani jednym meczu Marii.

No dobrze, napomkniemy sceptycznie, może program ich gier był ułożony tak, że wzajemne kibicowanie sobie było niewykonalne? Albo może kibicowali sobie w perukach, maskach i okularach incognito?

Po trzecie, nikt nie widział Marii i Grigora razem w czasie US Open ani pocieszających się wzajemnie po odpadnięciu z turnieju.

Mogli jednak pocieszać się z dala od blasku fleszy, wtrąci znów swoje pięć groszy bardziej racjonalna część naszego mózgu.

Po czwarte, zripostują prędko media, Grigor umieścił na swoim instagramie melancholijno-metaforyczne zdjęcie, na którym wpatruje się tęsknie (tak to sobie przynajmniej wyobrażamy) w panoramę miasta z podpisem "Koncentruję się na szerszej perspektywie".

Okeeej, i co? Chyba wciąż nie czujemy się przekonane.

I wtedy media wytoczą najcięższe działo: Maria i Grigor przestali śledzić się na Twitterze.

Czy to nowy sposób ogłaszania rozstania - wzajemne usuwanie się z Twittera?

A może Marysia i Grigor nigdy nie śledzili się na Twitterze? Dobra, zdajemy sobie sprawę, że to słaby argument, bo przecież nawet ze sobą tweetowali. To może przeprowadzają jakiś wyjątkowo perfidny socjologiczny eksperyment, w którym sprawdzają, jak łatwo jedno, teoretycznie niewinne zachowanie w mediach społecznościowych może zrodzić bardzo poważną plotkę? Może manifestują niechęć do publicznego przeżywania związku poprzez takie posunięcie, pokazując, że wolą się w realu niż rzeczywistości wirtualnej?

A może po prostu Grigor kupił misie Haribo zamiast Shugarpovej i Masza się obraziła?

Szarapowa, Dimitrow

Same przyznacie - jest tyle możliwości wytłumaczenia tego wydarzenia.

A teraz pytanie kluczowe: słuchamy głosu rozsądku czy nie? Najbliższy samolot na południe Francji (Grigor mieszka w Monako) odlatuje dziś o 19.50, musimy się szybko zdecydować czy się pakować.

Więcej o: