Sport.pl

A tak reagowali na wyniki losowania

Stephane Antiga nie pęka i mówi, że teraz droga do finału będzie łatwiejsza, a nieustraszony Kuba Bednaruk zapowiada, że jeśli trzeba będzie, pójdzie na solo ze Spiridonovem.

A to ci fenkuł feler, co nie? Kuleczki, które rzekomo miały być podgrzewane i absolutnie przypadkowo ułożyć się w konfiguracje "Polska-Francja-Niemcy", zrobiły wszystkim numer i rzuciły nas do koszyka z Brazylią. Gdzie moment później trafiła również Rosja. Nasza pierwsza reakcja była zupełnie taka jak Igły (choć wolałybyśmy być jak Ruda Puma, która niczego się nie boi).

Ale w przypadku Krzyśka był to śmiech przez łzy, bo na swoim blogu był później daleki od zadowolenia:

iglaszyteiglaszyte.pl

Nasz trener nie traci jednak dobrego humoru i uważa, że przesiew faworytów, który teraz nastąpi, ułatwi nam drogę do medalu.

To prawda, może Brazylia i Rosja są faworytami, ale może to nam jeszcze wyjdzie na dobre, że gramy z nimi teraz. Trzeba myśleć pozytywnie: mocniejsi rywale teraz, to słabsi rywale w półfinale. Słyszałem o kontuzjach u Brazylijczyków i Rosjan. My też mamy swoje problemy, z Michałem Winiarskim. Rozstrzygnąć może to, kto jak mocnych ma rezerwowych. Może Rosjanie nie będą teraz tak mocni w bloku, zobaczymy. Niczego już nie zmienimy. Teraz jest czas na przygotowanie, odpoczynek, oglądanie ostatnich meczów rywali - ocenił Antiga w rozmowie ze Sport.pl.

Narzekań na wyniki losowania nie może słuchać Kuba Bednaruk, który już teraz jest w mocno bojowym nastawieniu:

 

 

 

 

Ze Spirikiem to i my możemy iść na solo, bo najbardziej kontrowersyjna postać światowej siatkówki znów błysnęła klasą na twitterze. Rosjanin skomentował wyniki losowania krótkim słowem "ch**nia":

A potem dodał, że żal mu "pszeków" sugerując, że to my właśnie odpadniemy z rywalizacji o czwórkę. "Pszeki" to pogardliwe rosyjskie określenie na Polaków wykazujące rzekomą wyższość ich języka nad polskim i jego "szeleszczeniem" wywoływanym przez szumiące głoski "sz" i "cz".


Nooo to teraz zobaczycie Rosjanie jakie wam "sz" i "cz" zrobimy na boisku. Nie będzie selfie z Winiarem.

Spiridonov ma mądrzejszych kolegów i obydwa wpisy już z twittera zniknęły, ale atmosfera została jeszcze bardziej podgrzana. I już do czwartku raczej nie ostygnie. Wcześniej (we wtorek) zmierzymy się z Brazylią, ale większość kibiców i ekspertów upatruje naszej szansy w starciu z Rosją. Ich forma na tym mundialu wcale nie jest jakaś wyśmienita, dopiero co wygraliśmy z nim przecież na Memoriale Wagera, dodatkowo nękają ich problemy kadrowe. Już we wczorajszym pojedynku z Canarinhos z powodu kontuzji nie mół zagrać Pavlov, a w trakcie spotkania kostkę skręcił Moroz i nie wiadomo jeszcze jak szybko zdąży się wykurować. (Nie żebyśmy komuś źle życzyły, ale wiadomo).

A jak Wy oceniacie wyniki wczorajszego losowania? Damy radę?

Więcej o: