Sport.pl

Bartek Kurek mówi, że jest mu smutno nie grając w mistrzostwach, ale trzyma kciuki za kolegów

Przyjmujący przerywa ciszę medialną po sensacyjnym skreśleniu z kadry.

Brak powołania na mistrzostwa oznaczał dla Bartka szybszy powrót do klubu, gdzie już trwają przygotowania do nowego sezonu ligowego. Siatkarz do zajęć i kolegów dołączył w miniony poniedziałek.

Przy okazji dał się namówić oficjalnej stronie Lube na krótką wypowiedź, i jeśli na pamięć nie myli (a raczej byśmy takich rzeczy nie przeoczyły) Bartek udzielił się medialne pierwszy raz od pamiętnego drugiego dnia Memoriału Wagnera, w którym Antiga ogłosił, że nie widzi dla niego miejsca w kadrze, co ten skwitował błyskawicznym spakowaniem walizek i (podobno) rzuconym w nerwach "u ciebie już nie zagram".

Wypowiedź dotyczy przede wszystkim przygotowań i oczekiwań co do nowego sezonu, Bartek przyznaje, że miło mu znowu zawitać do Macertaty i założyć koszulkę Lube (widać).

Ale pojawia się też jedno krótkie, ale jakże ważne zdanie o kadrze:

Jest mi trochę smutno, że nie mogę uczestniczyć w Mistrzostwach Świata z moją reprezentacją, ale oczywiście trzymam kciuki za moich kolegów z kadry. Mam nadzieję, że w finale spotkają się Polska i Włochy.

Niby nic, ale byli już inni "wyrzuceni" w sensacyjnych okolicznościach z reprezentacji, którzy później twierdzili, że od obejrzenia meczu kadry w telewizji wolą iść do kina i "ogólnie nie są zainteresowanie tym, co w reprezentacji się dzieje". Inna sprawa, że nawet im już chyba obraza przechodzi i coś tam jednak zaczęli się interesować:

 

bartmanfacebook.com

O Bartku Kurku w ostatnim czasie powiedziano wiele niedobrego, ale my liczymy, że z tego chwilowego zakrętu, uda się naszego asowi wrócić. Pierwsze symptomy już widać.

Bartek, reprezentacja czeka na ciebie za rok.

Więcej o: