Sport.pl

Bartman bierze w obronę Kurka i mówi, że Antiga pozbywa się niepokornych

Mało kto jest skłonny uwierzyć w to, że za decyzją o skreśleniu niedawnej gwiazdy reprezentacji z kadry na mundial stoją względy tylko sportowe.

Ataku, wróć, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla jak nikt wie jak to jest być wyrzuconym z kadry za pięć dwunasta i stać się atakiem posądzeń o psucie atmosfery w drużynie. W przypadku sensacyjnej rezygnacji z Bartka Kurka, raczej bierze się jednak stronę siatkarza, powątpiewając w słuszność decyzji francuskiego szkoleniowca. Takoż czyni wspomniany Bartman, który twierdzi, że nie mogły tutaj zadecydować względy wyłączne sportowe, bo kiedy niby Bartek miał szlifować formę, kiedy prawie w ogóle nie pojawiał się na boisku. Zdaniem byłego kolegi z reprezentacji, Kurek "poleciał" bo miała własne zdanie. Oto co Zibi napisał na Facebooku:

 

Bartmanfacebook.com

 

Nie jest tajemnicą, że Bartek bardzo źle znosił rolę rezerwowego, co było źródłem konfliktu na linii siatkarz - trener. O kulisach sprawy tak pisał wczoraj Przegląd Sportowy:

(Antiga) nie wspominał nic o tym, że noszony do niedawna na rękach gwiazdor nie potrafi zaakceptować roli rezerwowego, że się obrażał i nie słuchał wskazówek trenerów, że odbyły się dwie rozmowy wychowawcze, które skutkowały tylko na chwilę. Siatkarz miał żal, że nie gra i nie może udowodnić swojej przydatności dla reprezentacji Polski. Rwał się do gry, a musiał podpierać ściany. Antiga pokazywał statystyki i udowadniał, że Kurek podczas treningów prezentował się gorzej niż inni przyjmujący. Nie traktował go jak gwiazdy, wręcz przeciwnie - siatkarz czuł się jak piąte koło u wozu.

Nie tylko Bartman nie dał się przekonać tłumaczeniom Antigi. Ryszard Bosek stwierdził, że Kurek "z jakiegoś powodu do formy nie doszedł", Castallani współczuje Kurkowi, dla którego, jego zdaniem, musiał być to ogromny cios, a Sebastian Świderki ocenia, że bardziej zaskakujący od samej decyzji jest czas jej podjęcia - szkoleniowiec Zaksy dziwi, się, że Kurek nie dostał szansy gry na Memoriale Wagnera i o tym, że nie zagra również na mistrzostwach dowiedział się już po pierwszym meczu turnieju.

Wśród nieśmiałych głosów krytyki selekcjonera, dają się również słyszeć te zdecydowanie bardziej śmiałe głosy poparcia. Decyzja Antigi bardzo spodobało się, na przykład, Grzegorzowi Wagnerowi.

Pokazał, że ma jaja i w zespole nie ma świętych krów. Jeśli Kurek był najsłabszy z piątki przyjmujących, to słusznie znalazł się poza kadrą. W poprzednich latach trenerzy popełniali błędy, dzieląc zawodników na lepszych i gorszych. Zabrnęliśmy za daleko w tym głaskaniu gwiazd. Podoba mi się, że Antiga z tym skończył - ocenia Wagner w rozmowie z gazetą.

A co Wy myślcie o całej sprawie? Wyobrażacie sobie polski mundial bez Barka Kurka?

P.S. Zdjęcie tytułowego pożyczyłyśmy sobie od samego Zbyszka, który wrzucił je dzień po zamieszczonym wpisie. Czyli, mimo wszystko, trochę dystansu do siebie i całej sprawy ma ;)

Więcej o: