Sport.pl

Halo? Str..a nie, Kimi już wezwał

Sam do siebie. Uff.

Tak, to jest klasyczny syndrom Panagiotisa Kone. Jest gorąco, wzywasz spryskiwacz, ale przynosi ci go ta sama osoba i efekt jest odwrotny od zamierzonego.

Kimi naprzemiennie grzeje się i chłodzi na swoim jachcie, który przycumował we Francji. A kiedy jest mu już za gorąco, wskakuje i szaleje na motorówce:

A wszystko pod czujnym okiem nowej ukochanej Andrzeja Borowczyka stewardessy Minttu.

Tak, oczywiście, że Minttu towarzyszy mu na wakacjach.

Ale słowa więcej o tym nie napiszemy, Kimi jest uzbrojony.

Kimi Raikkone


Więcej o: