Sport.pl

To gdzie mamy pójść, żeby dostać taki lancz?

Zwłaszcza, że na stołówce można natknąć się na przedszkolankę Matthew Andersona.

Ameryka jednak jest tym krajem wyśnionym. No bo która z Was dostawała w szkole na obiad spaghetti? Dzieciaki z Kalifornii nie dość, że dostają makaron, to jeszcze serwowany przez Paula Lotmana i Kawikę Shoji. A na przerwach pilnuje ich Matthew Anderson.

 

Matthew AndersonFot.twitter.com

 

Do bardzo złej podstawówki chodziłyśmy.

Ale dobra, teraz chwila powagi. Amerykańscy siatkarze odwiedzili "Boys and Girls Club" w mieście Anaheim w Kalifornii. Jest to miejsce w którym miejscowe dzieciaki mogą spędzać wolny czas produktywnie, uprawiając sporty, oddając się sztuce i innym intelektualnym rozrywkom, które nauczą ich życia w grupie i przysposobią do stania się pełnowartościowym członkiem społeczeństwa w przyszłości (przeczytałyśmy to wszystko na stronie internetowej organizacji).

Czyli taka trochę nasza świetlica tylko fajniejsza bo z Matthew Andersonem i makaronem serwowanym przez Paula Lotmana.

A Wam, kto dziś zaserwował lancz?

Więcej o: