Sport.pl

Piękny Russell wróci do Plusligi?

Paul Lotman próbuje nam to załatwić.

Russell Keneth Holmes odszedł z Jastrzębskiego Węgla dwa sezony temu, ale my ciągle pamiętamy, tęsknimy, wspominamy te piękne chwile gdy wrzucał nam węgiel do pieca.

I czekamy, cierpliwie czekamy na wieści o powrocie. I oto nadeszły! Na razie tylko (potwierdzone!) spekulacje, ale my i tak idziemy już wykopać nowego węgla. Nowiny nadeszły z Florencji, gdzie w minioną niedzielę Amerykanie sięgnęli po złoto Ligi Światowej, a nowych amerykańskich kolegów do Resovii próbował pozyskać Paul Lotman. Nie udało się z Davidem Lee, który miał propozycję od wicemistrzów Polski, ale zdecydował się na Nowosybirsk, teraz na tapecie jest środkowy Russell Holmes.

 

Rozmawiałem też z Russellem Holmesem o tym, czy nie chciałby zagrać w Rzeszowie i z Andrzejem Kowalem o Russellu, którego uważam za bardzo dobrego zawodnika. Myślę zresztą, że Russell cieszy się w Polsce dobrą opinią, ponieważ pokazał się z dobrej strony grając w Jastrzębiu. Myślę, że byłby dobrą opcją dla Asseco Resovii, ale to nie do mnie należy decyzja w tej sprawie - mówi Lotman.


Potwierdzamy, Russell pokazał się w Jastrzębiu z dobrej strony.

Holmesa w akcji podczas turnieju finałowego obserwował sam trener Kowal, który wybrał się do Florencji i w rozmowie z Przeglądem Sportowym potwierdził, że były siatkarz Jastrzębskiego jest w orbicie zainteresowań klubu.

 

Nie jest tajemnicą, że szukamy jeszcze środkowego, a Holmes jest w kręgu zainteresowań jak też paru innych zawodników. Nic nie jest przesądzone, bo cały czas ta lista na której są potencjalni kandydaci do gry u nas się zmienia, a to ze względu na żądania menadżerów, a to dany siatkarz nie jest zainteresowany grą w Polsce itd - zdradza szkoleniowiec Resovii.

 

Prosimy, niech to się stanie. Paul, prześlemy ci kontener japonek do Rzeszowa.

Więcej o: