Sport.pl

Wypadek Kimiego, radiowe lamenty i różowy kask Buttona, czyli o GP Wielkiego Brytanii słów kilka

Były chwile grozy, chwile wzruszeń, popsutych jubileuszy, mundialowych żartów i kawał dobrej walki koło w koło.

Oczywiście nie możemy zacząć inaczej niż od bardzo nieprzyjemnie wyglądającej kraksy z pierwszego okrążenia z udziałem Kimiego Raikkonena, bandy i Felipe Massy.

Świat wstrzymał oddech, na szczęście po kilku sekundach kierowca Ferrari wyszedł z bolidu o własnych siłach, a pierwsze co miał powiedzieć, to:

Felipe, poza popsutym jubileuszem 200 startów w Formule 1, nic się nie stało, niestety później okazało się, że z kraksy tak całkiem bez szwanku nie wyszedł Raikkonen. U kierowcy stwierdzono stłuczenie lewej kostki, kontuzję stawu kolanowego i lekkie otarcia. Nie są to oczywiście szczególne poważne obrażenia, niemniej lekarz zalecił Kimiemu odpoczynek, przez co kierowcy nie zobaczymy w bolidzie podczas wtorkowych i środowych tekstów na torze w Silverstone. Zdrowiej Kimi!

 

Germany's Sebastian Vettel of Red Bull, left, and Finland's Kimi Raikkonen, right, of Ferrari arrive for the drivers's parade ahead of Formula One British Grand Prix at Silverstone, England, Sunday, July 6, 2014. (AP Photo/Rui Vieira)AP/Rui Vieira

 

Po wznowieniu na prowadzenie wysunęła się dwójka z Mercedesa, która pewnie między sobą rozstrzygnęłaby losy pierwszego miejsca, gdyby Nico Rosberg nie musiał zakończył wyścigu na poboczu przez awarię skrzyni biegów.

 

Germany's Nico Rosberg of Mercedes celebrates after qualifying in pole position for Sunday's British Formula One Grand Prix at Silverstone circuit, Silverstone, England, Saturday, July 5, 2014. Germany's Sebastian Vettel of Red Bull finished second and Britain's Jenson Button of McLaren Mercedes finished third. The British Formula One Grand Prix will be held on Sunday July 6, 2014. (AP Photo/Rui Vieira)Keep calm and stay fabolous

 

Po odpadnięciu kolegi z zespołu, Lewis toczył już walkę sam ze sobą i o to, by jego rówież nie dopadły problemy z samochodem. Na szczęście czuwał nad nim mundialowy anioł stróż.

Prawdziwa walka rozegrała się tymczasem za plecami Hamiltona. Fernando Alonso i Sebastian Vettel dostarczyli kibicom niesamowitych emocji:

Niestety okazało się, że dla nich samych nie była to tak samo piękna, sportowa walka i przez radio zaczęły sypać się wzajemne oskarżenia: Alonso twierdził, że jego rywal wspomagał się nielegalnie DRS-em, Vettel oskarżał kierowcę Ferrari o to, że nie zostawił mu miejsca na torze.

Walkę o piąte miejsce ostatecznie wygrał Vettel, który znów musiał jednak uznać wyższość swojego partnera z teamu. Daniel Ricciardo zajął ostatnie miejsce na podium (druga pozycja dla rewelacyjnego wczoraj Bottasa), niestety nie znalazło się już na nim miejsca dla Jensona Buttona z McLarena.

Niestety, bo dla Brytyjczyka był to weekend wyjątkowy. Jenson w swoim domowym wyścigu postanowił uczcić pamięć zmarłego w styczniu ojca i przygotował na tę okazję specjalny różowy kask - na cześć słynnych różowych koszul, które John Button zakładał na każdy wyścig.

 

McLaren Formula One driver Jenson Button of Britain gestures after qualifying in third place ahead of the British Grand Prix at the Silverstone Race Circuit, central England, July 5, 2014. REUTERS/Phil Noble (BRITAIN - Tags: SPORT MOTORSPORT F1)REUTERS/PHIL NOBLE

 

Do inicjatywy przyłączył się cały zespół:

Oraz liczni kibice na Silverstone:

 

Okrążenie zjazdowe było bardzo wzruszające. To wyścig przed moją publicznością i z pewnością Mój Staruszek byłby bardzo szczęśliwy. On na pewno się uśmiecha - mówił Button po kwalifikacjach, w których zajął trzecie miejsce. - Bardzo za nim tęsknię, zwłaszcza gdy wysiadam z bolidu po niezbyt udanym weekendzie. Poza tym, na padoku bywa nudno, a on potrafił zawsze rozruszać towarzystwo, bez względu na to, jak spisywał się jego syn - dodał.

 

A jak Wasze wrażenia po GP Wielkiej Brytanii?


Więcej o: