Sport.pl

Niedoścignięty Mercedes i Kimi, który tym razem "nie wie", czyli o GP Hiszpanii słów kilka

Hamilton i Rosberg znów nie dali szans reszcie stawki, Vettel ruszył w imponującą pogoń, a Raikkonen postanowił przemilczeć taktykę obraną dla niego przez Ferrari.

But first...

Mercedes driver Nico Rosberg of Germany celebrates with supporters his second position at the end of the Spain Formula One Grand Prix at the Barcelona Catalunya racetrack in Montmelo, near Barcelona, Spain, Sunday, May 11, 2014.(AP Photo/Manu Fernandez)

AP/Manu Fernandez

Mercedes driver Nico Rosberg of Germany makes a 'sefie' picture next to supporters as he celebrates his second position at the end of the Spain Formula One Grand Prix at the Barcelona Catalunya racetrack in Montmelo, near Barcelona, Spain, Sunday, May 11, 2014. (AP Photo/Manu Fernandez)AP/Manu Fernandez

Już możemy?

Mercedes Formula One driver Nico Rosberg of Germany takes a REUTERS/ALBERT GEA

Powodów do radosnych selfie z fanami Mercedes znów miał sporo, niemniej Nico sposobu na swojego kolegę z zespołu wciąż znaleźć nie może.

Second fastest time Mercedes driver Nico Rosberg of Germany arrives at the pit after the qualifying session ahead of the Spain Formula One Grand Prix at the Barcelona Catalunya racetrack in Montmelo, near Barcelona, Spain, Saturday, May 10, 2014. Lewis Hamilton earned his fourth pole position of the Formula One season Saturday as Mercedes was again in a class of its own in qualifying for the Spanish Grand Prix, while four-time champion Sebastian Vettel was left stranded by his faulty Red Bull. Hamilton clocked a leading lap of 1 minute, 25.232 seconds on the Barcelona-Catalunya circuit for his 35th career pole. (AP Photo/Manu Fernandez)AP/Manu Fernandez

Trzy tygodnie temu apelowałyśmy do Lewisa by ten znalazł sposób na swoje coraz trudniejsze do ujarzmienia włosy, tymczasem nową fryzurę w padoku dumnie prezentował Sebastian Vettel.

Lewis?

Nie tylko fryzura zapewniła kierowcy Red Bulla status jednej z głównych gwiazd GP Hiszpanii. Sebastian do wyścigu startować musiał dopiero z 15.pozycji cofnięty po wymianie skrzyni biegów. Zapowiadał się kolejny ciężki wyścig dla Vettela, który powątpiewając coraz bardziej z możliwości swojego bolidu testował już nowe innowacyjne strategie...

Na szczęście okazało się, że dobra jazda i świetna taktyka wystarczyły by po imponującym pościgu wskoczyć na czwarte miejsce.

No to teraz porozmawiajmy o nieco mniej świetnej taktyce w Ferrari. Kimi Raikkonen startował do wyścigu przed swoim kolegą z zespołu i sytuacja taka utrzymywała się niemal przez cały dystans, ale w końcówce, jadący na świeżych oponach Alonso, odebrał szóste miejsce Raikkonenowi. Rozgoryczony Fin pytał na mecie przez radio "kto to wymyślił" (Alonso jechał na 3 pitstopy, Kimi na 2) oraz, że dostał "strategie drugiej kategorii". Po wyścigu już nic nie wiedział i udzielił chyba najkrótszego wywiadu w życiu:

Alonso próbował łagodzić sprawę i tłumaczył dziennikarzom, że na trzeci pit stop zjechał nie po to by wyprzedzić Raikkonena, ale bronić się przed sunącym z tyłu Vettelem.

A co Wy sądzicie o całym zamieszaniu? Jakie macie ogólne wrażenia po wyścigu?

Więcej o: