Sport.pl

"Tyle drzewa Wam narąbałem"

No niestety, nie dla nas już to drzewo, ale chciałyśmy jakoś ładnie udekorować tekst, w którym dziewczyna Kimiego zdradzi nam, dlaczego zakochała się w kierowcy F1. Bo głównie o tym będzie.

Pamiętacie jeszcze Kimiego Raikkonena jadącego narąbać nam drzewa?

Były to kulisy jego sesji dla Wranglera, drzewo zostało narąbane, sesja dopracowana i teraz możemy podziwiać jej piękne efekty na okładkach magazynów.

Na co dzień pięknego Kimiego podziwiać może nowa kobieta w jego życiu, modelka/stewardessa Minttu, która zdążyła już zadomowić się na padoku.

Do tej pory wszelkie informacje na temat związku pary wypuszczały spragnione sensacji fińskie brukowce (jesienią pojawiła się w nich informacja o rzekomej ciąży Minttu, no teraz już chyba dementować nie trzeba), teraz ukochana Kiiego wreszcie zdecydowała sama opowiedzieć nieco o swoim życiu z kierowcą Ferrari.

Poznali się latem, przez wspólnych znajomych. Minttu zakochała się w tym "jak zwyczajnym człowiekiem Kimi jest". W listopadzie zamieszkali razem w posiadłości Raikkonena w Helsinkach.

Na początku bałam się być sama w tak dużym domu. Kiedy wracałam z pracy, wchodziłam do każdego pomieszczenia i zapalałam światło, żeby upewnić się, że nikogo tam nie ma - zdradziła Minttu jednemu z fińskich magazynów. - Kiedy jestem w pracy, związek na odległość jest łatwiejszy, kiedy masz czym zająć myśli. Jednak samotne noce w domu zasmucają mnie bardzo, czasem tak, że już nie mogę wytrzymać. Wtedy muszę sobie przypomnieć, że ta sytuacja nie będzie trwać na zawsze, że tak wygląda nasze codzienne życie teraz, ale w przyszłości się to zmieni - dodała.

 

Nie, no dobra. Możecie się domyśleć z jakim nastawianiem zabrałyśmy się do pisania tego tekstu, ale słuchajcie, dziewczyna mądrze mówi! Poza swoimi codziennymi obowiązkami stewardessy i modelki, Minttu zaczęła również zajęcia, który w przyszłości umożliwią jej pracę jako personalny trener. Jak tłumaczy, ciągle chce się rozwijać.

 

Moje życie nie wywróciło się do góry nogami, mimo, że pojawiło się w nim kilka miłych nowych rzeczy. Moje codzienne życie, praca i przyjaciele ciągle są w Finlandii. Nie zamierzam zrezygnować z kariery czy swojej niezależności, tylko dlatego, że praca Kimiego wymaga od niego podróży po całym świecie. To dziwna myśl być całkowicie uzależnionym od kogoś innego, dla mnie jest ważne by zajmować się też swoim sprawami - mówi.

No a kiedy jeszcze dodaje, że nigdy w życiu nie była na diecie (woli sport i zdrowe umięśnione sylwetki) i nie może trzymać słodyczy w domu, bo wszystkie by od razu zjadła, zaczynamy odczuwać z nią niepokojącą więź.

To co, oficjalnie zaczynamy lubić Minttu?

(A cały wywiad przeczytać możecie tutaj).

Więcej o: