Sport.pl

Klasyczny Crashtor, walka w Mercedesie i mistrz psychokinezy Kimi Raikkonen, czyli o GP Bahrajnu słów kilka

Ktokolwiek twierdzi, że ten sport jest nudny, jest idiotą - powiedział po wyścigu Nicki Lauda, i cóż, miał rację!

Nudy na pewno nie było w Bahrajnie, ba, oglądaliśmy jeden z lepszych wyścigów w ostatnim czasie. Na torze trwała nieustanna niemal walka, ekscytująca tym bardziej, że spora jej część toczyła się pomiędzy partnerami zespołowymi. Tę najbardziej emocjonująca obserwowaliśmy na czele stawki. Lewis Hamilton już na starcie wyprzedził swojego kolegę z Mercedesa, ale Nico się nie dał, walczył, kąsał, dojeżdżał...

Na mecie pierwszy pojawił się Lewis, ale po sportowej walce, po której panowie trochę się poprzekomarzali...

Winner Mercedes driver Lewis Hamilton of Britain, top, jokes fighting with his teammate second placed Mercedes driver Nico Rosberg of Germany after the Bahrain Formula One Grand Prix at the Bahrain International Circuit in Sakhir, Bahrain, Sunday, April 6, 2014. (AP Photo/Hasan Jamali)

AP/Hasan Jamali

Mercedes driver Lewis Hamilton of Britain, winner, up left, celebrates with his teammate the second placed Mercedes driver Nico Rosberg of Germany after winning the Bahrain Formula One Grand Prix at the Formula One Bahrain International Circuit in Sakhir, Bahrain, Sunday, April 6, 2014. (AP Photo/Hassan Ammar)AP/Hassan Ammar

Pogratulowali i oddali szacunek...

Mercedes Formula One driver Lewis Hamilton of Britain (R) is congratulated by teammate Mercedes Formula One driver Nico Rosberg of Germany on the podium after he won the Bahrain F1 Grand Prix at the Bahrain International Circuit (BIC) in Sakhir, south of Manama April 6, 2014. REUTERS/Thaier Al-Sudani (BAHRAIN  - Tags: SPORT MOTORSPORT F1)

REUTERS/THAIER AL-SUDANI

Ale Andrzej Borowczyk nadal będzie twierdził, że mieli naszykowane na siebie scyzoryki w butach.

Nico Rosberg, tymczasem, zaprezentował nam na podium kolejną sztuczkę cyrkową. Tym razem nie było żonglowania, a numer "nalej mi szampana do oka, ale ja ciągle będę fabulous".

Mercedes Formula One driver Nico Rosberg of Germany (L) and Force India Formula One driver Sergio Perez of Mexico celebrate on the podium after the Bahrain F1 Grand Prix at the Bahrain International Circuit (BIC) in Sakhir, south of Manama April 6, 2014. Rosberg placed second and Perez third. REUTERS/Thaier Al-Sudani (BAHRAIN  - Tags: SPORT MOTORSPORT F1)

REUTERS/THAIER AL-SUDANI

Piękny pojedynek toczyła również dwójka Red Bulla, która znalazła się imponująco wysoko po początkowych trudnościach, a Daniel Ricciaro znów ukończył wyścig na wyższej pozycji od Sebastiana Vettela!

Wzajemna rywalizacja doprowadziła na szczyty (a konkretnie trzecie i piąte miejsce) duet Force India...

Twardą walkę koło w koło zaserwowali nam również panowie z Williamsa, i tylko Pastor Maldonado, niezawodny pastor, próbował wcisnął swoje koło tam gdzie nie trzeba...

Na szczęście wykazał się miłym gestem po wyścigu:

Dużo było o radosnych duetach, pora na chyba ten najbardziej w Bahrajnie nieszczęśliwy. Ferrari ciągle ma olbrzymie problemy z tempem wyścigowym przez co kierowcy teamu zajęli ostatnie punktowane miejsca w wyścigu.

Ale na koniec i tak show wszystkim zabrał Kimi Raikkonen. Kimi, wygrałeś ten Bahrajn. Że niby Nico Rosberg zna jakieś sztuczki? To niech spróbuje zatrzymać sztuczne ognie wzrokiem!

A jak Wasze wrażenia po wyścigu?

Więcej o:
Skomentuj:
Klasyczny Crashtor, walka w Mercedesie i mistrz psychokinezy Kimi Raikkonen, czyli o GP Bahrajnu słów kilka
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX