Sport.pl

To już drugi raz kiedy Zibi Bartman idzie pod nożyczki po naszej interwencji

Zbyszek - pozdrawiamy, dziękujemy, nie ma za co.

Przypadek? Być może. Ale, pamiętacie jak na początku roku wzniosłyśmy larum, bo Zibiemu nikt nie powiedział, że Movember skończył się w listopadzie?

I co, i kilka dni później po jaskiniowcu nie było śladu. Cisza nie trwała długo, bo już w marcu siatkarz ponownie nas zaskoczył tym razem stylizacją na Elżbietę Zapendowską.

Udało się i tym razem. Zbyszek w ostatnim meczu włoskiej Serie A zaprezentował nową zdecydowanie krótszą fryzurę, taką samą jaką jakiś czas temu sprawił sobie Matthew Anderson, a jaką gdzieś od roku mniej więcej robią sobie wszyscy chłopcy świata. (W polskiej siatkówce pierwszy był Andrzej Wrona, Andrzej, pamiętamy).

Ale to nieważne, Zibi, jest super i lepiej późno niż wcale.

Nie dziękuj, do usług. I do kolejnej interwencji ;)

Więcej o: