Sport.pl

Hej, zobacz, nie mamy przednich kół!

Czy chłopcy z Ferrari zdążą do Melbourne na czas?

Ho ho, pożartowałyśmy, zażartowała sobie również z nas zima, która nieszczególnie przyszła w tym roku zupełnie nas zmylając i sprawiając, że miesiące rozłąki z Formułą minęły jak z przysłowiowej opony Pirelli strzelił. A przecież:

Wesoła ferajna jest już na miejscu, gdzie oddaje się ulubionym zajęciom każdego kierowcy wyścigowego: jeździe na rowerze bez kół PR, bitches!

Ale niech nie zmylą Was zdjęcia, dwójka Ferrari wybrała się, dla tego przykładu, na premierę filmową. Serio, to jest premiera filmowa. Dzieła "Horse Power" i już Wam pokazujemy co tak naprawdę Fernardo i Kimi roboli na tych rowerach:

A tak przy okazji, jak podoba Wam się nowy gwiazdorski duet Ferrari kroczący ramię w ramię?

Więcej o: