Sport.pl

Fantastyczne popołudnie polskich panczenistów! Mamy srebro i brąz!

Srebrne dziewczyny, brązowi chłopacy*, czyli Igrzyska w Soczi kończą się bardzo miłym akcentem.

Bardzo liczyłyśmy na łyżwiarskie medale i nie zawiodłyśmy się. Nasze panie, w składzie Katarzyna Bachleda-Curuś, Natalia Czerwonka (w finale Katarzyna Woźniak) i Luiza Złotkowska poprawiły wynik w Vancouver, gdzie były brązowe i sięgnęły w Soczi po srebro.

Żeby to zrobić musiały pokonać same gospodynie, czyli Rosjanki. Pokonały i awansowały do finału, gdzie Holenderki, jak to Holenderki, były już poza zasięgiem, ale i tak radości po srebrze było co niemiara.

A wcześniej panowie Bródka i spółka, czyli Jan Szymański i Konrad Niedźwiecki pokonali w finale B Kanadyjczyków, choć przegrywali z nimi już o ponad dwie sekundy. Początek wyścigu był dla nas bardzo ciężki, ale okazało się, że nasi panowie są wytrawnymi taktykami i na ostatnich okrążeniach połknęli Kanadyjczyków.

Złoto przypadło oczywiście Holendrom (Koen tym razem się nie dąsał), srebro Koreańczykom.

Ale Polacy byli chyba najszczęśliwszymi ludźmi na torze.

PS. Może i jesteśmy dziwne, ale nam się Koen podoba.

A my podobamy się Koenowi.

Więcej o: