Sport.pl

Tymczasem Zibi Bartman daje się ponieść atmosferze w Modenie

Widzicie, a tak się o niego martwiłyśmy!

Początki były trudne. Posepna mina na konferencji prasowej, ośla ławka na prezentacji, zagubione dłonie i spojrzenia na boisku, w czasie kiedy Bartek Kurek uczył już kolegów swojego tańca zwycięzcy, pokonywał w busowego pokera, a jego dziewczyna wymieniała na trybunach przepisy na babkę drożdżową z żoną Ivana Zaytseva.

Ostatnio kiedy zaglądałyśmy do Zbyszka, były już postępy, była delikatna integracja w szatni z ładnymi kolegami...

I spuściłyśmy go na moment z pola widzenia, spuścili ładni koledzy, i co? I to:

No i teraz pytanie, z kimi to sobie Zibi pozwala na takie czułości. Czy dłoń muskająca policzek należy do tego zasłoniętego pana z tyłu, czy też może do pana łysego, który już wcześniej robił zakusy...

Zibi, wybierz szóstkę!

(Zdjęcia zostały wykonane podczas meczu piątej kolejki Seria A1, w której Casa Modena pokonała drużynę o najdłuższej nazwie świata, dobra, spróbujmy, Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia, serio?, 3:2, a więcej zobaczyć możecie tutaj).

Więcej o: