Sport.pl

Wspominamy tych, którzy odeszli

Jak co roku, 1 listopada wspominamy tych, którzy od nas odeszli. Niektórzy stanowczo zbyt wcześnie i tragicznie, inni po ciężkiej walce z chorobą, jeszcze inni po długim i owocnym życiu - wszyscy jednak pozostawili po sobie pustkę, żal i poczucie straty. Dzisiejszy dzień jest po to, by o nich pamiętać.

Co roku pojawiają się w tym tekście te same nazwiska i twarze, ale co roku też, dołącza do nich niestety ktoś nowy. Rok 2013 upłynął pod znakiem dwóch, szczególnie bolesnych, bo tragicznych śmierci.

Na Dzień Kobiet w zeszłym roku donosiłyśmy z dumą i radością, że Maria de Villota została kierowcą testowym Marussi. Niecałe cztery miesiące później, w lipcu 2012 roku, uległa poważnemu wypadkowi, na skutek którego straciła oko, doznała rozległych obrażeń twarzy i czaszki. Zmarła zaledwie kilka tygodni temu, 13 października 2013 roku.

Trzy dni później zginął Sean Edwards, kierowca Porsche Supercup. Na prywatnej sesji treningowej w Australii samochód, w którym jechał (na siedzeniu pasażera) uderzył w bandę, a potem stanął w płomieniach.

Jestem zszokowany, odszedł od nas wspaniały kierowca i wielki człowiek.

- napisał na twitterze David Coulthard.

W tym roku przedwcześnie zmarli także - Theo Bos, były trener Polonii Warszawa, chorwacki bramkarz Ivan Turina, himalaista Artur Hajzer, słoweński żużlowiec Matija Duh.

Pamiętamy o nich, a także o wszystkich innych zmarłych sportowcach i osobach związanych ze sportem.