Sport.pl

Jack is back, czyli niesamowita akcja Arsenalu!

Teraz dla odmiany coś o golu, który był i który był fantastyczny i pod którym podpisał się Jack Wilshere. Chyba nie może być lepiej.

Wygląda na to, że "miodowy miesiąc" przeradza się powoli w "cudowne lata" i time of my life Arsenalu trwa. Kanonierzy znów są na ustach całego świata (nie, nie w etym sensie, choć oczywiście trochę byśmy chciały żeby Jack Wilshere był na naszych ustach, a my na jego, ale o tym może po 22.oo), tym razem za sprawą cudownej bramki jaką zespołowo przyrządzili w meczu Norwich. Jack tylko dostawił nogę, ale jakież to było dostawienie!

No więc tym golem zachwyca się cały świat, chłopcy a Arsenalu dorzucają jednak coś specjalnie dla nas, a raczej odrzucają - zbędne koszulki i prezentują bardzo udany festiwal klat. Heeeel yeah!

Mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla Arsenalu, a oprócz Jacka strzelali jeszcze Ramsey i dwa razy Ozil. Nie chcemy się czepiać w takiej chwili, ale srsly Nicklas, to nie jest dobra fryzura.

Więcej o: