Sport.pl

Nigdy nie zgadniecie czyj to syn

Wolałybyśmy przedstawiać Wam go w bardziej miłych okolicznościach, ale trudno, przedstawić trzeba.

A może to tylko nam jakoś trudno na początku było dostrzec podobieństwo do sławnego ojca, a Wy po trzech sekundach krzyknęłyśmy w stronę monitora "Władimir Alekno"! Tak dziewczyny, Władimir Alekno ma syna. Który gra w siatkówkę. Który wygląda tak:

I w tym momencie kończą się informacje, po których ujawnieniu KGB jeszcze się nami nie zainteresuje. Bo widzicie, Laurent Alekno ma 17 lat. Siedemnaście. Nam już trochę nie wypada powiedzieć tego, co chciałybyśmy powiedzieć, ale może Wy zrobicie to za nas? Proszę, tu jeszcze Laurent dostający piłką po głowie od taty:

A tu w różowej bluzie i z dziewczyną (no chyba nie przypuszczałyśmy, że nie zdążyłyśmy w międzyczasie wejść na rosyjskiego facebooka):

I co widzicie potencjał, to znaczy to, podobieństwo? (Siedemnaście lat).

No i prawie zapomniałyśmy powiedzieć, dlaczego dziś nagle wyskakujemy Wam z tym Laurentem. To właśnie młodziutka latorośl trenera Zenitu dostała szansę występu w Pucharze Rosji w zastępstwie kontuzjowanego Łukasza Żygadły. Trudno spodziewać się by było to pełnoetatowe zastępstwo (rosyjskie media spekulują o pozyskaniu Nikoli Grbićia), ale dajmy się młokosowi nacieszyć swoją chwilą. (Czyli debiutem na Ciachach, wiadomo).

Więcej o: