Sport.pl

W sprawie Bartmana, głos zabrał również Zibi Bartman

"Przyjąłem tę informację z godnością i szanuję decyzję trenera".

Coś nam się wydaję, że gdyby teorie spiskowe były prawdziwe i w podziękowaniu Bartmanowi za współpracę w tym sezonie reprezentacyjnym było drugie pozasportowe dno, Zibi takich wypowiedzi prasie by nie udzielał. Z drugiej strony, trudno też oczekiwać by biegł do mediów z rewelacjami o rzekomych konfliktach i złej atmosferze w kadrze. W rozmowie z Przeglądem Sportowym odsunięty od zespołu tuż przed EURO jego były podstawowy atakujący jest spokojny, wyważony i dyplomatyczny. Ale też trochę (nie ma co się dziwić) smutny.

 

Na pewno jestem trochę rozczarowany, bo wiadomo że każdy chce grać, ale takie jest życie sportowca. Raz jest lepiej, a raz gorzej. Trener podjął taką, a nie inną decyzję. Nie ma co komentować. Nie mam żadnych problemów zdrowotnych, więc decyzja trenera Anastasiego była podyktowana wyłącznie względami sportowymi.

 

Zbyszek zdradza, że trener Anastasi informację o tym, że nie znajdzie się w składzie na mistrzostwa przekazał mu przed wylotem z Belgradu, co tylko potwierdza zdroworozsądkową teorię o tym, że decyzja szkoleniowca była podyktowana aktualną formą sportową trzech atakujących, a Bociek miejsce w kadrze wywalczył sobie fenomenalnym występem w sparigach z Serbami.

Żalu do trenera Zibi nie ma, urazy nie żywi, wierzy za to, że ta trudna dla niego decyzja dla dobra reprezentacji jest dobra.

 

Przyjąłem tę informację z godnością i szanuję decyzję trenera. Jestem przekonany, że wie co robi i jest to słuszne działanie.

Bartman już w czwartek odleci do Modeny by dołączyć do przygotowań swojego nowego zespołu, dzień później reprezentacja zacznie swoje zmagania w Memoriale Wagnera i pewnie już wtedy częściowo okaże się czy kontrowersyjna decyzja Andrei Anastasiego była słuszna.

Więcej o: