Sport.pl

Przybyłem, rzuciłem, mamy złoto! Paweł Fajdek mistrzem świata w rzucie młotem

Polski młociarz wszedł do koła i zmiażdżył wszystkich już w pierwszej próbie.

Polscy młociarze, Paweł Fajdek i Szymon Ziółkowski, bez problemu zakwalifikowali się do finału swojej konkurencji. Ale wyniki, które osiągnęli w sobotę (żaden nie przekroczył 77 metrów) żadnego nie czyniły faworytem. A już na pewno nie młodszego i mniej doświadczonego Fajdka.

Tymczasem Polak ledwo pojawił się w kole, to rozbił bank. Jak zakręcił! Młot leciał, leciał i leciał, a gdy wylądował, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Sensacyjne 81,97 metra to wynik, który z miejsca uczynił go faworytem do złota. Okazało się zresztą, że nikt się do tego wyniku nawet nie zbliżył. Tak wyglądał złoty rzut, który chyba dla samego sportowca był lekką niespodzianką :)

Paweł przez sześć kolejek czekał, czy ktoś go nie pobije, ale nie było na to szans. Drugi Krisztian Pars dorzucił "zaledwie" do 80 metra i 30 centymatra, Koji Murofushi był o klasę słabszy - 78.03.

Niestety oznaczało to, że na podium zabrakło Szymona Ziółkowskiego, który rzutem na odległość 75.93 zajął szóste miejsce.

Więcej o: