Sport.pl

Ale nie ma wcale Jensona Buttona w stroju Tygryska, są tylko halucynacje z upału i śmierć

Tych majtek z supermanem też nie ma.

To nie dzieję się naprawdę, prawda? To tylko upał, zerwana ze smyczy zdrowego rozsądku szaleńcza imaginacja, głupi wybryk (bryk, bryk, skoro już jesteśmy przy Tygrysku) przegrzanego mózgu, tam wcale nie ma Jensona, wcale nie stoi on na lekko ugiętych nogach z rozczapierzonymi palcami i miną... nie, minę to nawet w halucynacjach on ma boleśnie piękną, absurdalnie idealną... Ale też, powiedzcie nam, że z miejsca, które wolałybyśmy na zawsze pozostawić rozmytej sferze nieśmiałych domysłów, tudzież błogiej niewiedzy, nie patrzą na nas wcale złowieszcze oczy Człowieka-Pająka...

Świat oszalał, to oficjalne.

PS. I tego psa, tam na ścianie, też nie ma...

Więcej o: